Sytuacja miała miejsce w poniedziałek (20.07) na stacji Centrum. Mężczyzna, który szedł peronem, rzucił plecak na tory i uciekł. Pakunek wylądował pośrodku stacji – między torem pierwszym a drugim i słupami podtrzymującymi strop.
O godzinie 17:50 mężczyznę, który okazał się 38-letnim obywatelem Ukrainy, zatrzymali na jednej ze śródmiejskich ulic funkcjonariusze z oddziału warszawskiej prewencji. – Bierzemy pod uwagę różne scenariusze, ale nic nie wskazuje, że było to działanie na czyjeś zlecenie. Nie chcielibyśmy wprowadzać niepokoju wśród Warszawiaków – powiedział w rozmowie z „Wyborczą” rzecznik śródmiejskiej komendy mł. asp. Jakub Pacyniak.
Deportacja i zakaz wjazdu
Policja przekazała mężczyznę Straży Granicznej. Ustalono, że 38-latek nie działał czyjeś zlecenie. Był to czyn chuligański, potraktowany jako wykroczenie. Jak podaje RMF 24, komendant Straży Granicznej podjął już decyzję o wydaleniu mężczyzny z Polski.
Następnym krokiem jest przewiezienie sprawcy incydentu na granicę polsko-ukraińską i przekazanie go w ręce ukraińskich pograniczników. Dodatkowo 38-latek otrzymał 10-letni zakaz wjazdu do Polski i do strefy Schengen.
To kolejny akt chuligański dokonany przez obcokrajowca w warszawskim metrze. W czerwcu na peron zeskoczył 22-letni Francuz. Sąd zdecydował o jego zatrzymaniu na trzy miesiące. Mężczyzna odmówił odpowiedzi na pytania i nie wyjaśnił, dlaczego forsował zabezpieczenia chroniące dostęp do infrastruktury technicznej. Z kolei w lutym grupa Hiszpanów zdewastowała skład na stacji Wawrzyszew.








![Jak Polacy oceniają sytuację wewnątrz PiS? Zaskakujące odpowiedzi na pytanie o przyczynę konfliktu [SONDAŻ] Jak Polacy oceniają sytuację wewnątrz PiS? Zaskakujące odpowiedzi na pytanie o przyczynę konfliktu [SONDAŻ]](https://bi.im-g.pl/im/6b/65/1f/z32920683IER,Prezes-PiS-Jaroslaw-Kaczynski--Zdjecie-archiwalne.jpg)




