
W skrócie
-
Donald Trump udostępnił mapę, na której terytorium Wenezueli oznaczone jest amerykańską flagą, a wcześniej media przekazały jego wypowiedź o rozważaniu uczynienia tego kraju 51. stanem USA.
-
Rzeczniczka Białego Domu nie skomentowała sprawy, podkreślając jedynie, że prezydent nie akceptuje utrzymywania status quo.
-
Delcy Rodriguez oświadczyła, że Wenezuela pozostaje niepodległym państwem i zapowiedziała dalszą obronę suwerenności podczas rozprawy przed Międzynarodowym Trybunałem Sprawiedliwości.
„Właśnie rozmawiałem przez telefon z Donaldem Trumpem. Powiedział mi, że na poważnie rozważa uczynienie Wenezueli 51. stanem USA…” – poinformował w poniedziałek dziennikarz Fox News John Roberts.
Rzeczniczka Białego Domu Anna Kelly odmówiła później komentarza dla Associated Press, twierdząc jedynie, że prezydent jest „znany z tego, że nigdy nie akceptuje status quo” – nie godzi się z panującymi zasadami.
Trump sugestywnie o Wenezueli. Pokazał mapę
Sugestia, że po obaleniu reżimu Nicolasa Maduro przez amerykańskie siły władzę w Caracas mogliby sprawować Amerykanie, pojawiała się ze strony Trumpa także wcześniej.
„Ostatnio dobre rzeczy przytrafiają się Wenezueli. Zastanawiam się, na czym polega ta magia. Status stanowy nr 51, ktoś zainteresowany?” – napisał Trump w marcu.
„Wenezuela to nie kolonia”. Rodriguez w obronie suwerenności kraju
Pełniąca obowiązki prezydenta Wenezueli Delcy Rodriguez zareagowała w poniedziałek na doniesienia dziennikarza Fox News, podkreślając, że jej kraj jest niepodległy.
– Będziemy nadal bronić naszej integralności, suwerenności, niepodległości, naszej historii – powiedziała dziennikarzom. Jak dodała, Wenezuela to „wolny kraj, nie kolonia”.
Źródło: Associated Press

