
W skrócie
-
Chiny potępiły gospodarcze śledztwo USA, określając je jako pretekst do „manipulacji politycznych”.
-
Administracja Donalda Trumpa wszczęła dochodzenie przeciwko 16 głównym partnerom handlowym, w tym Chinom, dotyczące „nadprodukcji” psującej amerykański rynek.
-
Chiny i Kuba zadeklarowały chęć pogłębienia współpracy podczas rozmów ich ministrów spraw zagranicznych.
Administracja Donalda Trumpa ogłosiła w środę wszczęcie dochodzenia, które ma zbadać, czy 16 głównych partnerów handlowych dopuszcza się „nadprodukcji” psującej amerykański rynek.
W obliczu nowych ceł ze strony USA stanęły Chiny, ale też Unia Europejska, Indie, Japonia, Korea Południowa i Meksyk.
Chiny odpowiedziały USA. „Fałszywe twierdzenia” i „manipulacja polityczna”
Chiny odpowiedziały w czwartek zarzutem wobec USA o „manipulację polityczną”. Rzecznik prasowy chińskiego MSZ Guo Jiakun oświadczył, że Amerykanie szerzą „fałszywe twierdzenia”, podejrzewając Pekin o zalewanie rynku poprzez nadmierną produkcję.
Jednocześnie Pekin stanowczo sprzeciwia się wszelkim jednostronnym taryfom celnym. Sprawa ta była poruszana również na początku marca podczas dorocznego posiedzenia parlamentu. Choć premier Li Qiang pochwalił wytrzymałość handlową Chin, zauważył, że „współpraca międzynarodowa i wolny handel są poważnie zagrożone„.
Jak podała agencja Reutera, w odpowiedzi na napięcia między Pekinem a Waszyngtonem sekretarz skarbu USA Scott Bessent spotka się we Francji z chińskim wicepremierem He Lifengiem między 15 a 16 marca.
Zwrot Chin w kierunku Kuby. Trump może nie być zadowolony
Dyplomację między Chinami i Stanami Zjednoczonymi mogą osłabić jednak inne ruchy Pekinu. Agencja Xinhua poinformowała, że w czwartek szef chińskiego MSZ Wang Yi rozmawiał z Brunem Rodriguezem Parrillą, ministrem spraw zagranicznych Kuby, o współpracy obu krajów.
Rozmowa odbyła się na prośbę kubańskiego ministerstwa, które powiadomiło Chiny o obecnej sytuacji politycznej i podziękowało za wsparcie. Obie strony zgodziły się pogłębić współpracę.
W jednym z ostatnich wywiadów prezydent USA Donald Trump stwierdził, że Kuba „wkrótce upadnie”, sugerując, że kraj ten stanie się kolejnym celem amerykańskich operacji wojskowych. – Chcą zawrzeć układ, więc umieszczę tam Marco (Rubio) i zobaczymy, jak to wyjdzie. Skupiamy się teraz na tym wszystkim. Mamy dużo czasu, ale Kuba jest gotowa, po 50 latach – powiedział dla CNN.












