
-
Kaja Kallas stwierdziła, że Unia Europejska dostosowała się do „nieprzewidywalności” Stanów Zjednoczonych w ciągu roku prezydentury Donalda Trumpa.
-
Kallas oceniła, że należy znaleźć dyplomatyczne rozwiązania dla utrzymania tranzytu cieśniną Ormuz i poinformowała, że UE nie planuje obecnie rozszerzać tam swojej operacji.
-
Szefowa unijnej dyplomacji oznajmiła, że w UE nie ma chęci zawierania umów energetycznych z Rosją, nawet za zamkniętymi drzwiami.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Unia Europejska zaczęła brać pod uwagę „nieprzewidywalność” Stanów Zjednoczonych w ciągu pierwszego roku prezydentury Donalda Trumpa po jego powrocie do Białego Domu – informuje agencja Reutera, powołując się na szefową unijnej dyplomacji Kaję Kallas.
Kaja Kallas ocenia działania USA. „Nie do końca rozumiemy”
– Oczywiście, jesteśmy sojusznikami Ameryki, ale nie do końca rozumiemy ich ostatnie posunięcia – mówiła Kallas w wywiadzie dla agencji Reutera.
Oceniła, że „po tym roku stało się jasne, że słowo, które musimy brać pod uwagę, to nieprzewidywalność„.
– Jesteśmy teraz spokojniejsi, ponieważ spodziewamy się, że nieprzewidywalne rzeczy zdarzają się cały czas, i przyjmujemy je takimi, jakie są, zachowujemy spokój i pozostajemy skupieni – deklarowała unijna polityczka.
Donald Trump wzywał sojuszników ws. cieśniny Ormuz. Kallas odpowiada
Kallas, odnosząc się do wezwań Donalda Trumpa w sprawie cieśniny Ormuz, powiedziała, że trzeba znaleźć rozwiązania dyplomatyczne, aby utrzymać ten szlak otwarty. Prezydent USA apelował do sojuszników, by wysłali swoje okręty wojenne w celu zabezpieczenia tranzytu.
– Nikt nie jest gotowy narażać swoich ludzi na niebezpieczeństwo w cieśninie Ormuz. Musimy znaleźć dyplomatyczne sposoby, aby utrzymać ją otwartą, abyśmy uniknęli kryzysu żywnościowego, kryzysu nawozowego, a także kryzysu energetycznego – wymieniała Kallas.
W poniedziałek szefowa unijnej dyplomacji oświadczyła, że ministrowie spraw zagranicznych Unii Europejskiej wyrazili „wyraźną chęć” wzmocnienia misji morskiej na Bliskim Wschodzie, ale na razie nie mają zamiaru rozszerzać jej na cieśninę Ormuz.
– Podczas naszych rozmów wyraźnie wyraziliśmy gotowość do wzmocnienia operacji, ale na razie nie ma chęci zmiany operacji Aspides – oznajmiła Kallas po spotkaniu z ministrami spraw zagranicznych UE w Brukseli.
Operacja Aspides to misja wojskowa Unii Europejskiej w odpowiedzi na działania Hutich z Jemenu na Morzu Czerwonym.
Kaja Kallas o relacjach z Rosją. „Nawet za zamkniętymi drzwiami”
W najnowszym wywiadzie dla agencji Reutera szefowa unijnej dyplomacji oznajmiła też, że mimo rosnących cen w Unii Europejskiej nie ma chęci zawierania z Rosją umów energetycznych, również za zamkniętymi drzwiami.
– Byłam za tymi zamkniętymi drzwiami i nie widzę w tym takiego entuzjazmu. Kiedy rozmawia się z Rosją, najważniejsze jest, żeby najpierw uzgodnić, o czym w ogóle chcemy z nimi rozmawiać – mówiła Kallas.
– Bo jeśli po prostu wrócimy do „normalnego trybu działania”, będziemy mieli więcej takich wojen. Widzieliśmy to już wcześniej. Musimy więc być bardzo czujni i nie dawać Rosji tego, czego chce, bo jej apetyt będzie tylko rósł – podkreśliła.












