
-
Prezydent USA Donald Trump zapowiedział nałożenie ceł na osiem krajów europejskich po stanowisku tych państw wobec Grenlandii.
-
Wicepremier Gawkowski wskazał, że polityka celna Unii Europejskiej może spowodować, iż Polska również odczuje skutki amerykańskich ceł.
-
Szef Rady Europejskiej Antonio Costa zapowiedział zwołanie nadzwyczajnego spotkania unijnych przywódców w sprawie Grenlandii i amerykańskich ceł.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Prezydent USA Donald Trump zapowiedział w sobotę nałożenie ceł w wysokości 10 proc. na osiem państw europejskich za ich postawę wobec jego roszczeń do Grenlandii. Taryfy mają w czerwcu wzrosnąć do 25 proc. i obowiązywać, dopóki USA nie zawrą umowy w sprawie zakupu wyspy, będącej terytorium autonomicznym Danii.
Państwa objęte cłami w ostatnich dniach zdecydowały się na wysłanie na Grenlandię małych grup żołnierzy do udziału w kierowanych przez Danię ćwiczeniach „Arctic Endurance”. Cła miałyby dotknąć Danię, Norwegię, Szwecję, Francję, Niemcy, Holandię, Finlandię i Wielką Brytanię. Europejscy i unijni liderzy od soboty reagują na groźby Trumpa; osiem państw europejskich w niedzielę ponownie zadeklarowało solidarność z Danią i Grenlandią.
Wicepremier Gawkowski pytany w niedzielę w TVP Info o zapowiedziane przez Trumpa cła na europejskie państwa, zwrócił uwagę, że polityka celna jest wspólna dla państw Unii Europejskiej, a zatem nałożenie amerykańskich ceł mogłoby się wiązać także ze stratami dla Polski.
Polska dostanie rykoszetem? Gawkowski skomentował cła Trumpa
– Prezydent Trump chce narzucać cła na niektóre państwa narodowe, ale w Unii Europejskiej cła są wspólną polityką. Skończyć się może tak, że bez względu, w którym kierunku będziemy podążali, to zamiast budować wzajemne zrozumienie i zaufanie, będziemy mieli jeszcze większą wojnę, w tym przypadku handlową – przestrzegł polityk Nowej Lewicy.
Jak dodał, „to nie jest tak, że my w Polsce nie będziemy mieli problemów”. – Gdyby Trump nakładał cła na całą Unię, to Polska, w tym przypadku każda rodzina w Polsce, też coś straci – powiedział wicepremier.
Zdaniem Gawkowskiego Unia Europejska „nie może sobie pozwolić na odstąpienie i powiedzenie, że nie będziemy się wzajemnie bronili”. – Nasza siła europejska, ta, która tworzy wspólnotę, polega na tym, że mamy bardzo duży rynek i możemy powiedzieć „nie” – mówił Gawkowski. Jak ocenił, Europa musi rozmawiać z administracją amerykańską i „tłumaczyć im, że trudno wyobrazić sobie sojuszników (…), którzy do tej pory szli jedną drogą, a teraz będą się na siebie szczuli”.
– Początek tej drogi powinien być taki, żeby nie przekroczyć granicy, za którą kryje się jakiś konflikt handlowy. (…) Donald Trump nauczył się przez ostatni rok trochę takiej polityki wymuszania. Mam nadzieję, że ona na Europie nie będzie stosowana, i Europa się obroni – powiedział.
Grenlandia. Trump ostrzega przed Rosją i Chinami. Gawkowski: To pewna imaginacja
Gawkowski pytany o sprawę Grenlandii ocenił, że jest to „problem z podejściem prezydenta Trumpa, tym jak traktuje sojusze (…) i podejściem, że może więcej i może coś zabrać”. Jak mówił wicepremier, deklaracje o przejęciu Grenlandii to duży problem „wśród państw, które się lubią, są sojusznikami, są wewnątrz NATO i generalnie zawsze były po jednej stronie”.
Odnosząc się do amerykańskich deklaracji o potrzebie zapewnienia bezpieczeństwa Grenlandii przed polityką Rosji i Chin, Gawkowski stwierdził, że dzisiaj „nie widać na mapie” takich zagrożeń. – One wydają się być pewną imaginacją, opowieścią pod to, żeby można było mówić, że chce się Grenlandię przejąć – ocenił.
Przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa poinformował w niedzielę, że w najbliższych dniach planuje zwołać nadzwyczajne posiedzenie unijnych przywódców w sprawie Grenlandii. Według źródeł unijnych miałoby się ono odbyć w najbliższy czwartek, 22 stycznia.
Szef Rady wytłumaczył, że chce zwołać spotkanie z powodu wagi ostatnich wydarzeń związanych w Grenlandią oraz w celu dalszej koordynacji działań ze strony UE.
Trump zapowiedział, że nałoży cła na sześć państw UE. Będzie pilne spotkanie unijnych przywódców
W niedzielnym oświadczeniu Costa przyznał, że przeprowadził konsultacje z państwami członkowskimi w sprawie ostatnich napięć dotyczących Grenlandii. Podkreślił, że z przeprowadzonych rozmów wynika, iż UE jest zgodna, jeśli chodzi o zasady prawa międzynarodowego, integralności terytorialnej i suwerenności narodowej oraz w zakresie wspierania i solidarności z Danią i Grenlandią.
Costa powiedział, że państwa UE zgadzają się co do tego, że cła, którymi grozi amerykański prezydent Donald Trump, osłabiłyby stosunki transatlantyckie i że są niezgodne z umową handlową między UE a USA. Uznają też, że wspólnym interesem transatlantyckim jest zachowanie pokoju i bezpieczeństwa w Arktyce, w szczególności poprzez działania w ramach NATO.
Zaznaczył też, że UE jest gotowa do obrony przed wszelkimi formami przymusu oraz wyraża gotowość do dalszej konstruktywnej współpracy ze Stanami Zjednoczonymi „we wszystkich kwestiach będących przedmiotem wspólnego zainteresowania”.
-
1500 żołnierzy na Alasce w stanie gotowości. Mogą ruszyć do Minnesoty
-
Rządzi niepodzielnie od 37 lat. Trump wzywa: Czas szukać nowych władz












