
-
Donald Tusk skomentował sprawę z Kłodzka, podkreślając, że skazany za przestępstwa wobec nieletniej otrzymał 25 lat więzienia, a jego żona została skazana na 6,5 roku więzienia za nieudzielenie pomocy córce.
-
Premier stwierdził, że „nikt niczego nie krył” w tej sprawie oraz skrytykował próby upolityczniania tematu.
-
Kamila L. została uznana winną nieudzielenia pomocy córce i współudziału w znęcaniu się nad zwierzętami, natomiast Przemysław L. został skazany za 26 zarzutów dotyczących m.in. wykorzystywania małoletnich.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Donald Tusk w piątek podczas konferencji prasowej skomentował głośną sprawę z Kłodzka dotyczącą wykorzystywania nieletniej na tle seksualnym przez męża byłej działaczki KO, Kamilli L.
Mężczyzna został skazany na 25 lat więzienia, a jego żona usłyszała wyrok 6,5 roku pozbawienia wolności za nieudzielenie pomocy córce.
– Byłem pierwszym politykiem w Polsce, który wytoczył pedofilii i innym przestępstwom na tle seksualnym – szczególnie wobec nieletnich – bezwzględną walkę, jeszcze wtedy kiedy byłem po raz pierwszy premierem – przypomniał Donald Tusk i zaznaczył, że „wyjątkowym skandalem” jest próba wykorzystywania tej zbrodni w kontekście politycznym.
Tusk komentuje głośną sprawę z Kłodzka. „Nikt niczego nie krył”
– Ja znam tylko jeden przypadek zbrodni pedofilii kryty przez polityków – i on dotyczy jednego z najważniejszych polityków PiS-u – stwierdził premier Donald Tusk na briefingu prasowym w Sejmie.
– Ja nie będę używał nazwiska, bo nie chcę robić z tego polityki, ale dobrze wiecie o kim mówię, o jakiej sprawie mówię. Tak, tam wtedy zaangażowano całe państwo, żeby sprawie łeb ukręcić – stwierdził.
– W sprawie kłodzkiej przestępca winny ohydnej zbrodni pedofilii i gwałtów dostał 25 lat więzienia. Nikt niczego nie krył. Jego żona, która prawdopodobnie z nim współpracowała, chociaż sprawa jest przed apelacją, na razie dostała 6 lat wyroku więzienia – tłumaczył szef rządu. Dodał, że „te 25 lat więzienia” to jest „najwyższa kara w historii” dla osoby, która dopuściła się takiego przestępstwa.
Kłodzko. Sprawa byłej działaczki PO i jej męża
Sąd Okręgowy w Świdnicy skazał Kamilę L., byłą działaczkę Platformy Obywatelskiej z Kłodzka, na 6,5 roku pozbawienia wolności. Kobieta została uznana winną nieudzielenia pomocy swojej małoletniej córce, która była ofiarą przestępstw seksualnych ze strony jej męża. Wyrok zapadł 18 marca i nie jest prawomocny.
Z ustaleń śledczych wynika, że Kamila L. wiedziała o krzywdzie dziecka, ale nie podjęła działań, by je chronić. Sąd uznał ją także winną współudziału w znęcaniu się nad zwierzętami, którego dopuszczała się wspólnie z mężem. Proceder miał trwać przez ponad dekadę – od 2011 do 2022 roku.
Oprócz kary więzienia orzeczono wobec niej m.in. zakaz zbliżania się do pokrzywdzonej córki, zakaz pracy z dziećmi oraz zakaz posiadania zwierząt. Kobieta ma również zapłacić 50 tys. zł nawiązki na rzecz ofiary.
Sprawa działaczki KO z Kłodzka. Tusk: Najwyższy wyrok w historii
Tydzień wcześniej w tej samej sprawie zapadł wyrok wobec męża kobiety, Przemysława L., który został skazany na 25 lat więzienia. Sąd uznał go winnym 26 zarzutów, obejmujących m.in. wielokrotne wykorzystywanie seksualne małoletnich, podawanie im środków odurzających, a także znęcanie się nad zwierzętami i utrwalanie treści o charakterze seksualnym. Jego główną ofiarą była córka Kamili L. z poprzedniego związku.
Śledztwo w sprawie miało międzynarodowy charakter – mężczyzna został zatrzymany w 2023 roku w Szwecji i przekazany polskim organom ścigania kilka miesięcy później.
Pokrzywdzona, dziś już pełnoletnia, relacjonowała w mediach, że była odurzana i manipulowana przez sprawcę, który miał przekonywać ją, że nikt nie uwierzy w jej wersję wydarzeń. Kamila L. utrzymuje z kolei, że sama również była ofiarą przemocy ze strony męża.
-
Cztery lata koszmaru. Zapadł wyrok ws. „polskiego Fritzla”
-
Wraca sprawa „Krwawego Tulipana”. Zabójca kobiet ponownie przed sądem












