Premier Donald Tusk, nawiązując do wojen w Ukrainie i na Bliskim Wschodzie oraz działań administracji prezydenta USA, mówił w nagraniu w serwisie X, iż „możemy się spodziewać, że rekordowe ceny (paliw) na rynkach światowych będą jeszcze jakiś czas trwały„.
Donald Tusk wzywa Karola Nawrockiego. „Podpisuj prezydencie”
Szef rządu przypomniał, że na podpis prezydenta czeka ustawa wprowadzająca podatek od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych. Środki te mają sfinansować program osłonowy Ceny Paliwa Niżej.
– My będziemy tylko brali to, co jest ewidentną nadwyżką, a więc te firmy będą mogły dalej funkcjonować normalnie – przekonywał.
Zdaniem premiera jest to najbezpieczniejszy sposób na obniżenie cen. – Nie chcemy tego brać z budżetu państwa, bo gdzieś musielibyśmy komuś zabrać, albo armii, albo ochronie zdrowia. Jak wiecie, budżet jest napięty – mówił Tusk.
– Prezydent lub jego ludzie uznali, że im gorzej będzie się działo w Polsce, im gorzej będą mieli Polacy, tym trudniej będzie miał rząd, więc postanowili działać w taki sposób, (…), bo to zaszkodzi rządowi – dodał premier.
– Więc jeszcze raz apeluję, podpisuj prezydencie, jest szansa, że przed świętami znowu będziemy mieli chociaż trochę tańsze paliwo na naszych stacjach – wzywał Tusk.
„Nawrocki betonuje drożyznę”. Lawina komentarzy po nagraniu premiera
Nagranie premiera wywołało lawinę komentarzy w sieci. Robert Kropiwnicki apelował, by w sprawie cen paliw pisać do prezydenta. „To teraz jego decyzja, może być znacznie taniej” – przekonywał poseł KO.
„Panie Nawrocki podpisz Pan, bo ludzie zaczną wywieszać Pana zdjęcia na stacjach pod cenami” – wzywał Roman Giertych.
Witold Zembaczyński z KO napisał, że „sojusznik nadmiarowych zysków koncernów paliwowych – Karol Nawrocki – betonuje drożyznę na stacjach paliw”. „Dla niego im drożej, tym lepiej” – dodał polityk.
Z kolei europoseł KO Krzysztof Brejza, nawiązując do słów Radosława Fogla w „Graffiti” w Polsat News, napisał, że „populiści, walcząc o utrzymanie wysokich cen paliw (w imię wiary, że im drożej na stacjach dla zwykłych ludzi, tym lepiej politycznie dla populistów) – potykają się o własne nogi”.
Fogiel mówił w rozmowie z Marcinem Fijołkiem, że „z dużym prawdopodobieństwem” ustawa o zyskach koncernów jest „niekonstytucyjna”. Dziennikarz zauważył, że taką samą ustawę przyjęto za rządów Zjednoczonej Prawicy w przypadku zysków węglowych Jastrzębskiej Spółki Węglowej.
– Być może wtedy ta analiza nie była tak głęboka – odparł w programie polityk PiS.
Tomasz Trela ocenił, że prezydent Karol Nawrocki „nie chce podatku od nadmiarowych zysków koncernów paliwowych”. „Polacy płacą przy dystrybutorach, koncerny liczą miliardy, a Pałac Prezydencki, no właśnie…Kto tu jest ważniejszy – kierowcy czy paliwowi giganci? Prezydencie, żądamy podpisu, natychmiast” – wezwał poseł Lewicy.
Ceny paliw. „Piłka po pana stronie”. Obajtek komentuje słowa Tuska
Słowa premiera skomentowali także politycy opozycji.Radosław Fogiel, nawiązując do nagrania Tuska, napisał, że „okłamywanie Polaków w mediach nie wystarczy, więc sobie własne studio zbudował”
Z kolei Waldemar Buda stwierdził, że „ma pomysł na drugi odcinek na YouTube”. Zaproponował, by jego tytuł nosił nazwę: „Jak to się stało, że w trzy lata doprowadziłem do bankructwa państwa i w budżecie nie ma nawet 5 mld na obniżenie cen paliw”.
Poseł PiS Daniel Obajtek nawiązywał do deklaracji Tuska z czasów kampanii wyborczej w 2022 roku, gdy mówił o cenach paliw na poziomie 5,19 zł za litr.
„Dziś – zamiast niesłusznie zrzucać winę na pana prezydenta – może pan zrobić dokładnie to samo, co zrobił pan na początku 2024 roku. Ustawą wziąć z Orlenu środki na zamrożenie cen paliw (wtedy zabrał pan 15 mld zł na zamrożenie cen gazu). Tylko Orlen z firm paliwowych w Polsce ma rafinerie i wydobycie, i tylko Orlen ma w tej sytuacji nadzwyczajne zyski, bo zarabia na marży rafineryjnej. Proste rozwiązanie. Piłka po pana stronie” – napisał były prezes Orlenu.
„Mówi generalnie prawdę”. Schreiber o nagraniu Tuska
Mateusz Morawiecki ocenił, że „zamiast męczyć się 13 minut przed kamerą, Donald mógłby czasem poświęcić kilka sekund na przejrzenie bogatego portfolio swoich złotych pomysłów”. W ten sposób były premier odniósł się do innej propozycji Tuska, tym razem z 2021 roku.
Polityk mówił wówczas, że „jeśli zmniejszymy VAT na paliwo z 23 do 0 proc., to tylko dzięki tej decyzji litr paliwa może kosztować 4,88 zł”.
Łukasz Schreiber z Rozwoju Plus stwierdził, że „widzi dużo zachwytów podcastowym przekazem” premiera o cenach paliw.
„Żeby było całkiem zabawnie – mówi generalnie prawdę. Więc w czym problem? Ano w tym, że kiedy był w opozycji takie niuansowanie go nie obchodziło. Jedynym, co udało mu się wówczas wykreować, przy pomocy usłużnych mediów, było przekonanie o panującej w Polsce 'drożyźnie’, której symbolem stały się ceny na stacjach benzynowych” – ocenił polityk.
„I tu wjeżdżał Tusk na białym koniu: on był już premierem, on wie jak to zrobić, by za litr Polacy płacili 5 zamiast 6 zł albo i więcej. Nawet to sobie bezczelnie wyliczyli: proste decyzje i paliwo po 5,19. Nie była wówczas problemem wojna Rosji z Ukrainą (wyśmiewana putinflacja), cena baryłki, niestabilna sytuacja na Bliskim Wschodzie ani prezydent. Wystarczyć miała zmiana premiera” – skomentował poseł.
Jak dodał, „Polacy zmienili”. „Teraz po 3 latach rządów i niedowiezionej sztandarowej obietnicy, dostali pouczający wykład. I coś czuję, że niektórym to w zupełności wystarczy. Taki mamy klimat” – ocenił Schreiber.
Konrad Berkowicz zauważył, że „to ciekawe, że jeśli chodzi o ceny paliwa, to podpis prezydenta jest niezbędny, ale jeśli już chodzi o pożyczkę SAFE czy tzw. status osoby najbliższej to podpis głowy państwa nie jest im do niczego potrzebny”.


