Rząd rozważa ponowne wprowadzenie części rozwiązań z pakietu „Ceny Paliwa Niżej”. Premier Donald Tusk zapowiedział, że jeśli sytuacja na rynku paliw ponownie stanie się niestabilna, regulowane ceny mogłyby obowiązywać przez ostatnie dwa tygodnie wakacji, kiedy wielu Polaków będzie wracało z urlopów.
Orlen pozytywnie ocenił tę zapowiedź. Koncern przekazał, że w przypadku przywrócenia całego pakietu CPN lub wybranych jego elementów, w tym mechanizmu cen maksymalnych, będzie przygotowany do wdrożenia nowych przepisów.
Orlen deklaruje gotowość
Spółka podkreśliła, że ma doświadczenie z wcześniejszego okresu obowiązywania rządowych regulacji. Dysponuje także procedurami i zapleczem operacyjnym, które mają pozwolić na szybkie dostosowanie działalności do nowych wymogów prawnych.
Koncern zaznaczył jednocześnie, że jego priorytetem pozostaje utrzymanie ciągłości dostaw paliw. Zapewnił, że niezależnie od ostatecznego kształtu przepisów będzie gotowy stosować je w całej swojej sieci.
Ceny paliw wzrosły po zakończeniu programu
Pakiet CPN obowiązywał od końca marca do końca czerwca. Obejmował obniżenie akcyzy do minimalnego poziomu dopuszczalnego w Unii Europejskiej, zmniejszenie VAT na paliwa z 23 do 8 proc. oraz wprowadzenie cen maksymalnych na stacjach.
Według wyliczeń Ministerstwa Finansów program kosztował budżet państwa 4,7 mld zł. Po jego wygaśnięciu średnia cena benzyny Pb95 wzrosła o 98 gr na litrze, a oleju napędowego o 93 gr. Z danych z 22 lipca wynikało, że litr benzyny kosztował średnio 7,29 zł, a diesla 7,64 zł.
Rząd rozważa obniżenie VAT
Jednym z analizowanych rozwiązań jest czasowa obniżka VAT na paliwa w ostatniej części wakacji. Wiceminister energii Konrad Wojnarowski ocenił, że byłaby ona namiastką pakietu CPN i mogłaby przełożyć się na niższe ceny na stacjach.
Przedstawiciele resortu zastrzegają jednak, że jest jeszcze za wcześnie na wskazanie konkretnych kryteriów uruchomienia takiego mechanizmu. Decyzja ma zależeć między innymi od sytuacji geopolitycznej, cen surowców oraz poziomu marż.
Nowy podatek dla firm paliwowych
Rząd analizuje również wprowadzenie od 2027 roku systemowego podatku dla przedsiębiorstw paliwowych. Mógłby on działać na zasadach zbliżonych do podatku CIT nakładanego na banki i objąć także część firm z sektora gazowego.
Wcześniejsza ustawa o podatku od nadzwyczajnych zysków producentów i importerów paliw została skierowana przez prezydenta Karola Nawrockiego do Trybunału Konstytucyjnego. Zakładała uzyskanie łącznie 4 mld zł, które miały częściowo zrekompensować koszty obniżonego VAT, akcyzy i cen maksymalnych.


