
-
Stowarzyszenie Dorożkarzy Krakowskich złożyło prywatny akt oskarżenia przeciwko dwóm aktywistkom Fundacji Viva! za ujawnienie danych dotyczących losu koni dorożkarskich.
-
Przedstawiono statystyki koni pracujących w Krakowie, wskazujące m.in. na wysoką śmiertelność oraz błędy w miejskim systemie ewidencji zwierząt.
-
W innych miastach na świecie, takich jak Lima, Praga czy Paryż, wprowadzono zakazy korzystania z dorożek, a aktywistki zapowiadają kontynuowanie działań społecznych.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Krakowscy dorożkarze oskarżają aktywistki Fundacji Viva! o zniesławienie i kierują do sądu prywatny akt oskarżenia. Według działaczek to „próba zamknięcia ust i zastraszenia”.
Prywatny akt oskarżenia dotyczy ujawnienia przez działaczki danych liczbowych, opracowanych na podstawie informacji pozyskanych z dokumentów urzędowych. Aktywistkom postawiono zarzuty dot. zniesławienia.
Posłanka interweniuje ws. koni
Podczas konferencji prasowej na krakowskim rynku posłanka Daria Gosek-Popiołek ujawniła nowe dane, dotyczące koni pracujących w centrum miasta. W latach 2019-2024 pracowały tam 394 konie. Losu 16 nie udało się ustalić z powodu błędnych danych zwierząt w systemie Urzędu Miasta Krakowa.
Udało się ustalić los 378 koni. Dziś nie żyje już 129 z nich, czyli 34 proc. pracujących. 34 konie miały błędne dane w systemie urzędu miasta, co oznacza, że nigdy ich nie kontrolowano, bo nie wykryto błędów – przekazała Viva!
Według informacji przekazanych przez fundację 117 koni pracujących w sezonie 2019-2022 nie kontynuowało pracy w kolejnym sezonie – z tego 60 nie żyje. 109 koni pracowało zarówno w sezonie 2019-2022, jak i 2022-2024 – z tego 35 już nie żyje.
166 nowych koni rozpoczęło pracę w 2022 roku (czyli więcej niż tych wycofanych) – z tego 34 konie już nie żyją.
W sezonie 2022-2024 pracowało łącznie 266 koni. Nie udało się ustalić losu 11 z nich. Nie żyje 68 zwierząt, konie umierały średnio w wieku 11 lat. 16 koni miało błędne dane w systemie urzędu miasta, co oznacza, że nigdy ich nie kontrolowano, bo nie wykryto błędów (w tym odnotowano błędne numery chip, błędne imiona etc). Na liście Urzędu Miasta Krakowa na liście koni pracujących w centrum miasta wciąż znajduje się koń, który nie żyje od 2014 roku. Najmłodszy koń, który umarł miał 5 lat (Laci), najstarszy – 22 lata (Kropka).
21 koni z tej populacji straciło życie w 2025 roku, 18 koni w 2024, 17 koni w 2023 roku, 11 w 2022 roku. 95 koni z tej populacji to konie kare lub wariacje karych, a więc najbardziej narażone na przegrzanie latem podczas pracy w wysokich temperaturach i w wysokim nasłonecznieniu – podaje Viva!
Miasta rezygnują z tej „rozrywki”
Aktywistki podkreślają, że ostatnio peruwiański sąd zakazał turystycznych powozów konnych w Limie, stolicy Peru. Po pozwie aktywistki prozwierzęcej sąd orzekł, że konie pracujące w turystyce były źle traktowane, miasto nie sprawowało realnego nadzoru nad ich wykorzystywaniem do pracy, a zwierzęta pracowały w hałasie, smogu i tłoku co skutkowało urazami, stresem i problemami oddechowymi.
Podobne zakazy, powodowane troską o dobrostan zwierząt, wprowadziły już między innymi Praga, Paryż, Oxford czy Londyn. Teraz prace nad takim zakazem prowadzi Nowy Jork, w którym walka o poprawę losu koni rozpoczęła nowoczesną historię aktywizmu i stała się powodem założenia pierwszej na świecie organizacji ochrony zwierząt w 1866 roku.
Aktywistki Fundacji Viva! zapowiadają, że nie zamierzają wycofać się z działalności społecznej i będą nadal ujawniać informacje, dotyczące warunków pracy koni, wykorzystywanych do celów komercyjnych w centrum Krakowa.
Sprawa będzie się toczyła przed Sądem Rejonowym dla Krakowa-Śródmieścia w Krakowie. Nie wyznaczono jeszcze terminu pierwszej rozprawy.
Krakowskie Stowarzyszenie Ochrony Zwierząt od siedmiu lat domaga się likwidacji ruchu dorożek w Krakowie. W tej sprawie wielokrotnie interweniowało w magistracie, jednak urzędnicy pozostają nieugięci i nie zamierzają wycofać tej formy transportu popularnej wśród turystów.












