Piłkarze GKS Katowice po latach ponownie zameldowali się w europejskich pucharach. Zespół trenera Rafała Góraka rozpoczął od II rundy eliminacyjnej swoją drogę po marzenia, czyli awans do fazy ligowej Ligi Europy.
Nie ma jednak co ukrywać, że najważniejsze było to, żeby GKS dał ważny sygnał na przyszłość. W Katowicach po latach ponownie można było bowiem posmakować międzynarodowego grania. Akurat w jubileuszowym meczu numer 40 GKS w europejskich pucharach, zabrakło szczęśliwego zakończenia. Choć katowicka drużyna wygrała 2:1, to było za mało w perspektywie porażki 0:2 w pierwszym, wyjazdowym starciu. Tym samym to Hapoel Tel Awiw mógł cieszyć się z awansu do IV rundy eliminacji Ligi Europy.
Przeciwnikiem drużyny z Izraela na ostatnim szczeblu eliminacji będzie Atalanta Bergamo. Włoski gigant z reprezentantem Polski Nicolą Zalewskim w składzie. Więc wyzwanie z naprawdę wysokiej półki.
Dwa lata bez porażki i smutny koniec. GKS Katowice przerwał polską serię!
Katowiczanie do końca wykazali się ambicją, której warto pogratulować. Kto wie, jakby się ułożyły losy dwumeczu, gdyby GKS szybciej zdołał zdobyć swojego pierwszego gola. Drużyna trenera Góraka zaczynała od 0:2 po pierwszym starciu, a jakby tego było mało, przyjezdni z Tel Awiwu dołożyli kolejne trafienie już na Nowej Bukowej.
Wyrównanie na tablicy wyników pojawiło się dopiero w 83 minucie. Świetną asystę zanotował Mateusz Wdowiak, a podanie na bramkę zamienił Ilya Shkuryn. GKS dołożył jeszcze gola na 2:1, autorstwa kapitana Arkadiusza Jędrycha. Obrońca gospodarzy wykorzystał rzut karny podyktowany za faul na Wdowiaku (bardzo dobre wejście z ławki rezerwowych).
To był jednak za mało. Zarówno pod względem wyniku, jak i czasu. Pięć doliczonych minut przez sędziego głównego nic już nie zmieniło w kontekście losów tej rywalizacji. Co ciekawe, jak wyliczono na profilu Football Meets Data na portalu X, odpadnięcie katowickiego klubu z europejskich pucharów, to pierwsza taka sytuacja od dwóch lat w przypadku drużyny z PKO BP Ekstraklasy.
GKS czekał jednak aż 23 lata na powrót do europejskich pucharów. Zespół trenera Góraka wydaje się mieć potencjał na to, żeby konsekwentnie odbudowywać siłę futbolu w Katowicach. Pierwsze podejście – skończyło się na jednej udanej misji – czyli wyeliminowaniu w II rundzie walki o Ligę Europy słowackiej MSK Żiliny.


