Polski zespół dokonał historycznej rzeczy, bo pierwszy raz w dziejach swoich startów obronił tytuł najlepszej drużyny Starego Kontynentu. Trzeba przyznać, że sobotnie (tj. 26 września) starcie z Francuzami, było godne walki o złote medale. Kapitalny był zwłaszcza set otwarcia, który trwał aż 40 minut, a Polacy wygrali go na przewagi 31:29.
Choć tak naprawdę w pewnym momencie wydawało się, że… przegrali tę odsłonę, o czym więcej napisaliśmy w osobnym tekście na łamach WPROST jeszcze w trakcie finałowej batalii.
Polacy najlepsi w Europie! Świetna bitwa z Francuzami w Mediolanie
Po tak twardym secie na otwarcie, w kolejnych dwóch można powiedzieć, że oba zespoły… dały sobie po razie. Najpierw Polacy wygrali bardzo przekonująco 25:19, a następnie Francuzi odpowiedzieli, rozstrzygając seta trzeciego wynikiem bardzo podobnym 25:20. Tego dnia mistrzowie Europy udowodnili jednak, że byli najlepszą drużyną tego trzytygodniowego, turniejowego maratonu.
Polacy – już z Kamilem Semeniukiem na boisku (zmienił Wilfredo Leona) – domknęli mecz i cały turniej wygraną 25:16 i 3:1 w całym spotkaniu. Trzeba oddać, że w finale można było zobaczyć praktycznie wszystko to, co w trakcie całych ME 2026. Były bowiem momenty, w których spory ciężar grania brał na siebie wspomniany Leon. Bardzo ważną zmianę dał Semeniuk.
Bartłomiej Bołądź również w ataku, ostatecznie skończył jako najlepiej punktujący po polskiej stronie – 16 oczek. Sercem zespołu ponownie był Tomasz Fornal (13 punktów), który być może statystycznie nie jest w czołówce rankingów, ale potrafi wstrząsnąć zespołem, nakręcając się w kluczowych momentach. Sporo dobrego można też napisać o środkowych, czyli duecie w postaci Szymona Jakubiszaka i Bartłomieja Lemańskiego.
Tak to już jednak jest w siatkówce, że wygrywa i przegrywa zespół. A Polska przegrała na ME 2026 tylko jeden mecz, fazy grupowej z Bułgarią (2:3), mając już jednak wcześniej zapewnione pierwsze miejsce. Więc tak naprawdę – zespół Grbicia w stu procentach zrobił to, co zakładał. Nie pozostawiając konkurencji żadnego marginesu błędu w bezpośrednich meczach.
Warto dodać, że Polacy wygrywając ME zapewnili sobie również bilety na igrzyska olimpijskie Los Angeles 2028, jako najlepsza drużyna Starego Kontynentu.
Reprezentacja Polski na mistrzostwach Europy. Worek medali siatkarzy!
Reprezentacja Polski siatkarzy trzykrotnie w swojej historii sięgała po złote medale mistrzostw Europy. Polacy wygrywali w 2009 i 2023 i w tym najnowszym wydaniu – w 2026 roku.
Historycznie pierwszy tytuł Polska zdobyła w Turcji, a nagrodą MVP uhonorowany został Piotr Gruszka.
Poprzedni turniej (2023), czyli edycja numer 33 w dziejach ME siatkarzy, odbyła się w czterech krajach: Macedonii Północnej, Bułgarii, Izraelu i Włoszech. Ostatecznie w finałowej batalii, w Rzymie, Polacy pokonali 3:0 Włochów. Nagroda MVP trafiła do Wilfredo Leona.
Spoglądając na całą historię ME siatkarzy, Polska zdobyła łącznie 12 medali. Złote krążki są już trzy (2009, 2023, 2026), za to srebrnych aż pięć z rzędu (1975, 1977, 1979, 1981 i 1983). Co jeszcze ciekawsze, wówczas po mistrzowskie tytuły sięgali wyłącznie siatkarze ZSRR. W latach 1967-91 reprezentacja Związku Radzieckiego zdobyła 10 tytułów na 11 rozegranych edycji ME.
Polska sięgnęła jeszcze po cztery brązowe medale mistrzostw Europy, w edycjach z lat: 1967 (pierwszy medal siatkarzy w dziejach ME) oraz bardziej współcześnie – 2011, 2019 i 2021.


