-
Wirus Ebola rozprzestrzenił się na cztery afrykańskie państwa, powodując śmierć blisko 5 tys. osób i infekując ponad 10 tys. pacjentów w samej Demokratycznej Republice Konga.
-
Doktor Jean Kaseya z Afrykańskiego Centrum Kontroli i Prewencji Chorób ostrzega, że epidemia może rozwinąć się globalnie na wzór pandemii koronawirusa.
-
Zakażona ebolą żona szwajcarskiego dyplomaty, pochodząca z Ugandy, została przetransportowana w poniedziałek do szpitala w Szwajcarii, gdzie objęto ją procedurami bezpieczeństwa.
-
Szefowie resortów zdrowia państw afrykańskich spotkają się w środę, aby omówić współpracę transgraniczną oraz wprowadzenie badań przesiewowych na punktach wjazdu i wyjazdu.
-
Dyrektor Kaseya domaga się utworzenia korytarzy pokoju, które umożliwią medykom dotarcie do regionów ogarniętych walkami rebeliantów z oddziałami rządowymi.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
W Afryce, otwiera się w nowym oknie ebolę odnotowano w czterech państwach. Najtrudniejsza sytuacja panuje w Demokratycznej Republice Konga (DRK), gdzie potwierdzono ponad 10 tys. zakażeń. 20 chorych odnotowano w Ugandzie, otwiera się w nowym oknie, osiem w Kenii, otwiera się w nowym oknie. Ostatnim krajem, gdzie wykryto ebolę jest Nigeria, otwiera się w nowym oknie. Wirus spowodował śmierć blisko 5 tys. osób.
Doktor Jean Kaseya kreśli czarny scenariusz. Uważa, że epidemia może rozwinąć się podobnie jak COVID-19, otwiera się w nowym oknie. Koronawirus zaatakował Chiny, otwiera się w nowym oknie, a potem rozprzestrzenił się na inne kontynenty.
– Chcemy, aby wszystkie kraje wiedziały, że nie będą bezpieczne, jeśli nie podejmą odpowiednich środków. (…) Musimy teraz zwiększyć poziom gotowości i możliwości leczenia – zaapelował dyrektor generalny Afrykańskiego Centrum Kontroli i Prewencji Chorób.
Ebola. Zakażona pacjentka dotarła do Szwajcarii
Kaseya ocenił zasięg geograficzny epidemii eboli w Afryce jako „bezprecedensowy”. DRK, Uganda i Kenia sąsiadują ze sobą, dlatego ryzyko zakażeń było większe.
Przypadek nigeryjski jest zastanawiający. Kraj leży w znacznej odległości od wymienionych wyżej. Według ustaleń zarażona kobieta przyleciała do stolicy kraju, Abudży, z Ugandy.
Wiadomo, że zakażona pacjentka dotarła już na Stary Kontynent. To żona szwajcarskiego dyplomaty, z pochodzenia Ugandyjka. W poniedziałek wraz z mężem zostali przetransportowani do szpitala w Szwajcarii, otwiera się w nowym oknie.
„Stan kliniczny pacjentki uległ znacznej poprawie. (…) Nie oznacza to jednak, że przestała być źródłem zakażenia, dlatego też utrzymane zostały rygorystyczne procedury bezpieczeństwa” – informował nigeryjski minister zdrowia Muhammad Ali Pate.
Wirus Ebola. Pilne spotkanie ministrów zdrowia państw afrykańskich
– Nie chcemy, żeby Wielka Brytania i inne kraje stały się ogniskiem choroby – ostrzegł w rozmowie z „The Guardian” doktor Jean Kaseya. Ekspert zwołał na środę spotkanie afrykańskich ministrów zdrowia, aby zaapelować o współpracę transgraniczną.
Szefowie resortów otrzymają szczegółowe instrukcje. Zaleca się, aby na pograniczach regionów dotkniętych wirusem prowadzić badania przesiewowe oraz specjalistyczne testy na punktach wjazdu i wyjazdu.
Walkę z ebolą komplikują względy bezpieczeństwa i trwające walki rebeliantów z oddziałami rządowymi. Kaseya domaga się utworzenia tzw. korytarza pokoju, którym medycy przedostaną do zagrożonych miejsc.
Dyrektor generalny Afrykańskiego Centrum Kontroli i Prewencji Chorób podkreślił, że szacowany budżet na walkę z ebolą na Czarnym Lądzie sięga 3 mld dolarów. 120 mln dolarów z tej kwoty zobowiązały się przekazać państwa Afryki. Pozostała kwota ma pochodzić od darczyńców ze Stanów Zjednoczonych, UE, otwiera się w nowym oknie czy Wielkiej Brytanii. Szkopuł w tym, że przelewy jeszcze nie wpłynęły.
– Brak finansowania krajów afrykańskich spowoduje większe wydatki, bo epidemia będzie się rozprzestrzeniać. Jeśli dotknie inne kraje, będziemy musieli mówić o bilionach dolarów, ponieważ powstrzymanie epidemii będzie wymagało ogromnego wsparcia – zaznaczył.
Ebola w Afryce. Szczep Bundibugyo zbiera śmiertelne żniwo
Światowa Organizacja Zdrowia, otwiera się w nowym oknie (WHO) ostrzega, że Afryka stoi w obliczu „złożonej” epidemii wirusa ebola. Epidemia rozpoczęła się w maju w DRK.
To „najszerszy geograficzny zasięg spośród wszystkich epidemii eboli na kontynencie do tej pory” – pisze Reuters. Zagrożenie spowodował szczep Bundibugyo, przeciwko któremu nie ma szczepionki ani specjalistycznego leczenia.
Źródło: „The Guardian”, Interia
-
Chora na ebolę trafiła do Europy. „Nie przestała być źródłem zakażenia”
-
Groźny wirus w kolejnych krajach. „Sytuacja wymaga pilnych działań”













