
Recep Erdogan wygłosił przemówienie w Ankarze, w trakcie kolacji przerywającej post w ramadanie. Zapowiedział, że Turcja zintensyfikuje kontakty na wszystkich szczeblach do czasu osiągnięcia zawieszenia broni i zaprowadzenia spokoju w regionie. Dodał również, że kontynuacja konfliktu niesie ze sobą poważne ryzyko dla regionu i świata, z którym nikt nie byłby w stanie sobie poradzić.
Biuro Erdogana dementuje
Wcześniej tureckie władze zdementowały pojawiające się w sieci doniesienia o ataku na bazę wojskową znajdującą się na terenie kraju. Niektóre media i konta w portalach społecznościowych udostępniły informację o napaści na bazę Incirlik na południu Turcji.
Krążące w sieci doniesienia o „ataku na amerykańską bazę wojskową w Turcji” są nieprawdziwe – poinformowała dyrekcja ds. komunikacji w biurze prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana.
Oświadczenie
„W Turcji nie ma żadnych baz wojskowych należących do innego państwa. Przestrzeń powietrzna, terytorium lądowe, obszary jurysdykcji morskiej oraz obiekty wojskowe Republiki Turcji pozostają pod jej pełną suwerennością i kontrolą. Nie doszło do żadnego ataku na nasz kraj. Posty mające na celu przedstawienie Turcji jako strony konfliktów regionalnych stanowią wyraźny akt dezinformacji” – napisano w oświadczeniu.
Czytaj także: Pete Hegseth zabrał głos po raz pierwszy od izraelsko-amerykańskiego ataku na Iran. Analiza Bartosza Hlebowicza na Wyborcza.pl
Redagowała Kamila Cieślik










