– Ekstremalne upały nie są już zagrożeniem przyszłości. Są naszą rzeczywistością. Stają się coraz bardziej niebezpieczne. Jeśli nie podejmiemy działań, by chronić ludzi i zająć się przyczynami kryzysu, skutki będą jeszcze bardziej tragiczne – powiedział niedawno António Guterres.
Ostatnie tygodnie udowadniają nam dobitnie, że słowa sekretarza generalnego ONZ dotyczą nie tylko południa Europy.
Początek sierpnia przywitał Polskę iście tropikalną aurą. We wtorek w niemal całej Polsce temperatury przekroczyły 30 st. C.
W środę termometry w większości kraju przekroczą 30 st. C, a najgoręcej będzie na Podkarpaciu i Lubelszczyźnie – tam termometry mogą wskazać nawet 38-39 st. C.
Fala upałów w Polsce. Rekord w Słubicach
To nie pierwsza fala upałów w tym roku w Polsce. Z wysokimi temperaturami zmagaliśmy się już na początku wakacji. 28 czerwca w Słubicach stacja IMGW-PIB odnotowała rekordowe 40,5 st. C.
To, że taka temperatura wystąpiła już w czerwcu, było zaskoczeniem dla klimatologa Rafała Maszewskiego. – Obserwując wcześniej temperatury rzędu 40 stopni C w Europie Zachodniej, spodziewałem się, że to tylko kwestia czasu, aż taka wartość wystąpi w Polsce – mówi Interii.
Z kolei prof. UAM dr hab. Arkadiusz M. Tomczyk uważa, że przekroczenia progu 40 st. C w drugiej połowie czerwca „nie można uznać za sytuację normalną”.
– Warto zaznaczyć, że czerwiec nie jest z reguły najcieplejszym miesiącem letnim w Polsce. Tak wysokie wartości należy uznawać za anomalię, aczkolwiek musimy przyzwyczajać się, że w kolejnych latach, niestety, mogą one być przekraczane – mówi klimatolog.
Prawdopodobieństwo wystąpienia wysokich wartości temperatur rośnie od lat wraz ze zmianami klimatycznymi i nagrzewaniem się oceanów.
– Niestety w kolejnych latach można spodziewać następnych rekordowych wartości temperatury powietrza latem – mówi prof. UAM Tomczyk.
Dla porównania wskazuje na wartości temperatury w latach 70., czy 80. XX wieku. – Stosunkowo rzadko notowane były w Polsce wartości temperatury powietrza przekraczające 30 st. C, a w kolejnych latach XXI wieku coraz częściej mamy wartości przekraczające nawet próg 35 st. C – podkreśla ekspert.
Prof. Tomczyk przypomina jednocześnie, że choć dla organizmu człowieka istotna jest maksymalna temperatura powietrza, a więc temperatura w ciągu dnia, ważniejsza jest temperatura minimalna, tj. ta notowana w nocy.
– Niekorzystne warunki dla naszego organizmu to utrzymywanie się temperatury powietrza nocą powyżej 20 st. C, a więc noce tropikalne – wyjaśnia. Stanowią one duże obciążenie dla naszych organizmów.
Upały i ekstremalne zjawiska pogodowe
Fale upałów w Polsce nie są czymś nowym, ale, jak zaznacza prof. UAM Tomczyk, „w ostatnich dziesięcioleciach nie tylko coraz częściej występują, ale są coraz intensywniejsze”.
– Prognozy jednoznacznie wskazują, że do końca XXI wieku będziemy obserwować systematyczny wzrost dni upalnych, co przełoży się na coraz częstsze występowanie fal upałów. Zmiany te będą dotyczyć szczególnie południowych, a także centralnych regionów naszego kraju – mówi.
Razem z wysokimi wartościami temperaturami coraz częściej obserwujemy w Polsce ekstremalne zjawiska pogodowe, takie jak nagłe burze czy silne wiatry.
Oczywiście występowały one w naszym kraju już wcześniej. – Jednak coraz rzadziej obserwujemy zwykłe, łagodne letnie burze; obecnie stają się one gwałtowne i niebezpieczne – mówi Rafał Maszewski.
Wynika to z prostych praw fizyki: cieplejsze powietrze zatrzymuje więcej wilgoci, co napędza gwałtowne burze i ulewy.
– Energia się rozładowuje, powodując często większe szkody niż dawniej – dodaje Maszewski.
– Musimy się przyzwyczaić.
Anna Nicz
Chcesz porozmawiać z autorką? Napisz: anna.nicz@firma.interia.pl













