-
Prezydent Finlandii Alexander Stubb i premier Norwegii Jonas Gahr Store przeprowadzili rozmowę telefoniczną z Władimirem Putinem.
-
Dmitrij Pieskow ocenił rozmowę jako konstruktywną, podkreślając, że liderzy występowali w imieniu swoich państw, a nie całej Unii Europejskiej.
-
Decyzja polityków spotkała się z krytyką ze strony Danii i Estonii, które zarzuciły brak jedności w działaniach wobec Rosji.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Prezydent Finlandii Alexander Stubb i premier Norwegii Jonas Gahr Store poinformowali we wtorek, że rozmawiali telefonicznie z Władimirem Putinem, otwiera się w nowym oknie. Rosyjskie agencje zapytały o tę kwestię rzecznika prezydenta Rosji, Dmitrija Pieskowa.
– To bardzo ważna rozmowa. Zawsze lepiej wyjaśniać sobie nawzajem swoje stanowiska, opierając się na informacjach z pierwszej ręki. Norwegia i Finlandia to nasi sąsiedzi – państwa przygraniczne. Jest dla nas bardzo ważne, że te państwa zdecydowały się rozmawiać – powiedział Pieskow cytowany przez agencję RIA Nowosti.
Liderzy Finlandii i Norwegii rozmawiali z Putinem. Pieskow: Nie mówili w imieniu Europy
Rzecznik Kremla został także zapytany, czy rozmowa z liderami Norwegii i Finlandii jest traktowana jako kontakt na linii Moskwa-UE i czy stanowi ona krok naprzód w rosyjsko-europejskich rozmowach w sprawie pokoju w Ukrainie. Pieskow zaprzeczył, aby w optyce Kremla Stubb i Store reprezentowali UE.
– Nie. To wysoce konstruktywne i pragmatyczne kontakty z głowami dwóch ważnych graniczących z nami krajów. Stubb i Store uczestniczyli w rozmowie jako przedstawicieli swoich państw i nie mówili w imieniu Europy jako całości – podkreślił Pieskow cytowany przez agencję Interfax.
Rzecznik Kremla przekazał, że rozmowa była „kontynuacją spotkania w Oslo”, czyli rozmów pokojowych, do jakich doszło z udziałem Wołodymyra Zełenskiego, amerykańskiego wysłannika Steve’a Witkoffa, a także Alexandra Stubba i Jonasa Gahra Store’a. Potwierdza to komunikat opublikowany przez Kreml po rozmowie.
„Odbyła się wymiana poglądów na temat rozwiązania kryzysu ukraińskiego, z uwzględnieniem rozmów Putina ze specjalnym wysłannikiem prezydenta USA Stevem Witkoffem w Sankt Petersburgu 21 października oraz kontaktów Stubba i Store’a z Witkoffem i Władimirem Zełenskim w Oslo” – podał w oświadczeniu Kreml.
Wznowienie kontaktów z Putinem nie podoba się w regionie
Krytycznie do wznowienia bezpośredniego kontaktu z Putinem, otwiera się w nowym oknie odniosła się we wtorek premier Danii Mette Frederiksen. Polityk stwierdziła w rozmowie z dziennikarzami, że należy „dbać o jedność Europy, a nie działać na własną rękę„.
– Podchodzę bardzo sceptycznie do tej norweskiej i fińskiej inicjatywy. Nie została ona uzgodniona z żadnym z pozostałych członków. Szczerze mówiąc, nie wiem, co te dwa kraje zamierzają dzięki temu osiągnąć – powiedziała Frederiksen.
Do decyzji Stubba i Store’a sceptycznie odniósł się także minister spraw zagranicznych Estonii Margus Tsahkna.
„Każdy kontakt z Rosją musi odzwierciedlać jedność Europy i jej determinację w zakresie wspierania Ukrainy oraz utrzymywania presji na Rosję” – napisał szef estońskiej dyplomacji w portalu X.
– Każde działanie przybliżające do pokoju zasługuje na poparcie – odpowiedziała na zarzuty części sojuszników szefowa fińskiej dyplomacji Elina Valtonen.
Źródło: RIA Nowosti, Interfax
-
Niespodziewana krytyka pod adresem Trumpa. Meloni zaczęła wyliczać błędy
-
„Czas rozmawiać z Rosją”. Kraj NATO z wezwaniem do Europy, wymienia Polskę












