
-
Prezydent Francji Emmanuel Macron ogłosił chęć włączenia Polski do francuskiego programu odstraszania nuklearnego, co potwierdził premier Donald Tusk.
-
Pałac Prezydencki wyraził zdziwienie i dystans wobec francuskiej propozycji, podkreślając preferencję dla amerykańskiego programu Nuclear Sharing.
-
Strona rządowa wskazuje, że współpraca z Francją wynika z traktatu z Nancy z 2025 roku, a umowy z Francuzami nie wykluczają równoczesnych działań z USA.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
– W pewnych okolicznościach możliwe będzie rozmieszczenie strategicznych zasobów wśród sojuszników. Niemcy będą odgrywały kluczową rolę. Polska, Holandia, Belgia, Dania także dołączą do wysiłków Francji – zapowiedział Macron.
Dodał, że o zmianach we francuskiej doktrynie nuklearnej zostały powiadomione Stany Zjednoczone i Wielka Brytania, a program ma być komplementarny w stosunku do zbrojeń w ramach NATO.
Zapowiedź Macrona potwierdził premier Donald Tusk. „Polska prowadzi rozmowy z Francją i grupą najbliższych europejskich sojuszników w sprawie zaawansowanego programu odstraszania nuklearnego. Zbroimy się z przyjaciółmi, aby wrogowie nie ośmielili się nas zaatakować” – poinformował premier.
Francuski parasol nuklearny. Pałac Prezydencki zaskoczony
– Podstawowe pytanie w tym kontekście polega na tym, czy strona francuska ma odpowiedni arsenał nuklearny, aby w sposób rzeczywisty zapewnić parasol ochronny – stwierdził.
– W pierwszej kolejności Polska powinna zabiegać o dołączenie do programu Nuclear Sharing i rozmawiać z Amerykanami – dodał Marcin Przydacz, podkreślając, że w Europie Środkowej i na wschodniej flance NATO brakuje obecności amerykańskich zdolności nuklearnych, podczas gdy Rosja rozbudowała swoją infrastrukturę w obwodzie królewieckim i na Białorusi.
-
Francuska broń jądrowa w Polsce. Nawrocki nie wiedział o rozmowach
Tyle oficjalne słowa prezydenckiego ministra, który przebywa akurat w Waszyngtonie, gdzie wraz z ministrem obrony narodowej Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem uczestniczył w uroczystości upamiętnienia i odznaczenia amerykańskiego żołnierza Michaela Ollisa, który zginął, ratując polskiego żołnierza Karola Cierpicę podczas wojny w Afganistanie w 2013 roku.
Pałac o „przestępstwie konstytucyjnym”
Gdy pytamy współpracowników Karola Nawrockiego w trybie nieoficjalnym, to używają znacznie bardziej stanowczych słów niż Marcin Przydacz.
– To kolejna próba bardzo poważnego poróżnienia nas z amerykańskim sojusznikiem. Donald Tusk konsekwentnie prowadzi swoją politykę w kontrze do USA i robi to całkiem otwarcie. Nie konsultując swoich tak ważnych z punktu widzenia bezpieczeństwa Polski decyzji z prezydentem popełnia przestępstwo konstytucyjne – oburza się nasz rozmówca z Pałacu Prezydenckiego.
– A wszystko dzieje się w sytuacji wojny na Bliskim Wschodzie i ważnych dla Polski negocjacji, które w tym samym momencie toczy w USA minister obrony Kosiniak-Kamysz, który jako jedyny w rządzie rozumie wagę relacji z USA. I w momencie, gdy on od miesięcy prowadzi rozmowy z Amerykanami w sprawie budowy Fort Trump w Polsce, to ciągle dostaje ciosy od własnego zaplecza. Najpierw musiał łagodzić sytuację po akcji Czarzastego, teraz gdy jest w Waszyngtonie dostaje kolejny cios. Katastrofa dyplomatyczna – uważa nasz rozmówca z Pałacu Prezydenckiego.
-
Prezydent reaguje na ataki na Iran. „Pozostaję w łączności z sojusznikami z NATO”
Rozmówca z Pałacu dodaje, że „rząd ekscytuje się ustną umową z Emmanuelem Macronem, której realizacja jest niepewna choćby z racji tego, że za rok Francję czekają wybory prezydenckie, które mogą całkiem zmienić układ sił na francuskiej scenie politycznej”.
– Z drugiej strony mamy Trumpa, który będzie rządził w USA do 2029 roku, nie wspominając już o potencjale obu krajów, jeśli chodzi o parasol nuklearny. Naprawdę nie wiem, jak można w takiej sytuacji antagonizować Amerykanów – mówi inny z polityków z Pałacu Prezydenckiego.
Rząd przypomina o umowie z Francją z Nancy w 2025 roku
Politycy rządowi w odpowiedzi podkreślają, że nie było czego z prezydentem konsultować, bo sprawa nie jest nowa i jest efektem podpisania przez Matrona i Tuska w maju 2025 roku w Nancy traktatu polsko-francuskiego.
Dokument przewiduje m.in. wzajemne gwarancje bezpieczeństwa oraz klauzulę wsparcia militarnego w razie ataku na którekolwiek z państw.
„Informacja o rozmowach z Francją i grupą najbliższych europejskich sojuszników w sprawie zaawansowanego programu odstraszania nuklearnego to nie nagły zwrot, lecz konsekwencja prowadzonej od miesięcy polityki rządu Donalda Tuska, rozmów i działań” – przypomniał w serwisie X europoseł Dariusz Joński z KO.
Czy da się pogodzić współpracę z Francją i USA w sprawie parasola nuklearnego?
Strona rządowa stoi także na stanowisku, że umowa z Francuzami wcale nie wyklucza umowy z Amerykanami i że oba te elementy można połączyć. Podobne stanowisko wielokrotnie prezentował także podczas swojej prezydentury Andrzej Duda.
– Wierzę, że możemy zaakceptować oba rozwiązania – mówi Andrzej Duda w rozmowie z Bloombergiem w kwietniu 2025 roku. „Jak NATO zamierza na to zareagować? Moja odpowiedź jest bardzo prosta. Zapraszamy do rozszerzenia współdzielenia broni nuklearnej również na nasze terytorium” – stwierdził Andrzej Duda, który zabiegał o włączenie Polski do amerykańskiego programu Nuclear Sharing.
-
Broń jądrowa przeciwko Ukrainie. Prawie połowa Rosjan przeciwko
– W praktyce nie ma też mowy, żeby Francja odpowiedziała zmasowanym atakiem nuklearnym na Rosję w reakcji na uderzenie jądrowe na Polskę. Ale dokonanie bardziej ograniczonego kontruderzenia nie byłoby już wykluczone, zwłaszcza gdyby ofiarą ataku nuklearnego Rosji padły wcześniej francuskie siły w Polsce. Aby zwiększać takie ryzyka dla Rosjan, korzystne byłoby prowadzenie przez Francję w Polsce ćwiczeń symulowanego użycia broni nuklearnej, a w razie kryzysu także rozmieszczenie w polskich bazach francuskiego lotnictwa jądrowego. Macron mówił o takich możliwościach – dodał ekspert PISM Artur Kacprzyk.
– Ta droga, z szacunkiem do wszystkich regulacji międzynarodowych, jest drogą, która powinniśmy iść. (…) Jesteśmy państwem tuż przy granicy konfliktu zbrojnego. Wiadomo, jaki jest stosunek agresywnej, imperialnej Federacji Rosyjskiej do Polski – stwierdził Karol Nawrocki. Podkreślił, że nie wie, czy to się w ogóle wydarzy, ale popiera budowanie bezpieczeństwa Polski „nawet w oparciu o potencjał atomowy”.
-
Interia największą domeną wśród wydawców w Polsce. Prawie 1 mln RU przewagi nad drugim Onetem
-
Druga próba przesłuchania Grzegorza Brauna. Przesłał usprawiedliwienie












