
W skrócie
-
Pałac Elizejski wyraził zdumienie wobec komentarzy prezydenta USA Donalda Trumpa dotyczących rzekomego braku zgody Francji na przelot samolotów z amerykańskim sprzętem wojskowym dla Izraela.
-
Francja od początku wojny przeciwko Iranowi utrzymuje swoje dotychczasowe stanowisko i pozwoliła USA na lądowanie samolotów tankujących w bazie Istres po uzyskaniu gwarancji, że nie uczestniczą w operacjach w Iranie.
-
Donald Trump napisał na Truth Social, że Francja „była bardzo niepomocna” i nie zgodziła się na przelot samolotów lecących do Izraela, a według agencji Reutera i dziennika „Le Monde” transport mógł ominąć terytorium Francji inną trasą.
„Jesteśmy zdumieni tym tweetem” – oświadczył Pałac Elizejski. Kancelaria prezydenta Francji zaznaczyła, że Paryż od pierwszego dnia wojny przeciwko Iranowi nie zmienił swojego stanowiska na temat konfliktu.
Paryż nie ogłaszał oficjalnie zakazu przelotu nad terytorium francuskim dla samolotów USA zaangażowanych w wojnę. Natomiast na początku marca Francja zezwoliła USA na lądowanie samolotów tankujących w bazie Istres koło Marsylii, po otrzymaniu gwarancji, że nie uczestniczą one w operacjach w Iranie.
Donald Trump skrytykował Francję. „Była bardzo niepomocna”
Prezydent USA na swojej platformie społecznościowej Truth Social napisał, że „Francja nie zezwoliła samolotom lecącym do Izraela, załadowanym sprzętem wojskowym, na przelot nad swoim terytorium”. Ocenił, że Francja była „bardzo niepomocna” i ostrzegł, że Stany Zjednoczone „tego nie zapomną”.
Ze swej strony agencja Reutera podała, że Francja w weekend nie pozwoliła Izraelowi na wykorzystanie jej przestrzeni powietrznej do transportu broni amerykańskiej.
„Le Monde”, powołując się na źródło zbliżone do sprawy, zaznaczył, że Paryż nie chciał instrumentalizowania kwestii przelotów samolotów. Dziennik dodaje w tym kontekście, że możliwe jest łatwe ominięcie przelotu nad terytorium Francji trasą okrężną nad innymi krajami europejskimi bądź Atlantykiem.
Trump wielokrotnie krytykował europejskich sojuszników z NATO za to, że nie wsparli rozpoczętej 28 lutego amerykańsko-izraelskiej wojny przeciwko Iranowi, rozpoczętej 28 lutego.












