W komunikacie żandarmeria poinformowała, że 32-letni podejrzany mógł być sprawcą kilku pożarów w gminach Brignoles, Cabasse i Vins-sur-Caramy, które wybuchły w okresie 19-24 lipca. „Doprowadziło to do zniszczenia kilkuset hektarów roślinności i lasów” – przekazali funkcjonariusze.
Pożary we Francji. Służby zatrzymały podejrzanego o podpalenia
Funkcjonariusze zatrzymali mężczyznę w sobotę (25 lipca). Tego samego dnia prokuratura przedstawiła 32-latkowi zarzut spalenia m.in. lasów, roślinności lub upraw, skutkującego „nieodwracalnymi zniszczeniami w środowisku naturalnym”. Aresztowany mężczyzna zostanie jeszcze przebadany przez biegłych.
Francja walczy z licznymi pożarami, głównie na południu kraju. Ich skala – jak zaznaczyły francuskie władze – jest bezprecedensowa. Premier Sebastien Lecornu poinformował w ostatnich dniach, że od 6 lipca doszło do 162 zatrzymań w sprawach dotyczących podpaleń.
Dramatyczna sytuacja we Francji. Setki tysięcy ewakuowanych
Francuska stacja BFM przekazała, że w związku z pożarami we wtorek (28 lipca) rano kontynuowana jest ewakuacja ludności zagrożonej przez żywioł. W całym kraju w związku z pożarami ewakuowano już ponad 250 tys. osób, przy czym ok. 220 tys. – w Żyrondzie.
Jak pisaliśmy na Gazeta.pl, Renaud Gaudeul, prokurator Bordeaux, informował wcześniej, że ogień w Żyrondzie prawdopodobnie pojawił się przypadkowo na skutek użycia podkaszarki przez robotników oczyszczających teren przy linii wysokiego napięcia. Według pierwszych ustaleń nie naruszono obowiązującego regulaminu prac.
Podczas walki z szalejącymi we Francji pożarami lasów i łąk na południowym wschodzie kraju zginął w poniedziałek (27 lipca) 38-letni strażak. O jego śmierci poinformowała telewizja BFM, która powołuje się na władze straży pożarnej z departamentu Bouches-du-Rhone. Sprecyzowała, że zmarły strażak służył w centrum przeciwpożarowym i ratowniczym w Saint-Etienne-du-Gres.
Źródło: PAP














