
Mimo że wybory federalne z lutego 2025 roku doprowadziły do zmiany na szczytach władzy, obecny kanclerz Friedrich Merz zmaga się z niskimi notowaniami w bezpośrednim porównaniu ze swoim poprzednikiem.
Według badania instytutu INSA, 35 proc. respondentów uważa, że Olaf Scholz lepiej sprawował funkcję szefa rządu. Przeciwnego zdania jest 22 proc. ankietowanych, natomiast co trzeci badany nie dostrzega istotnej zmiany w jakości sprawowania urzędu.
Podobna tendencja dotyczy także szefów innych resortów. Gorsze wyniki od swoich poprzedników notują m.in. minister gospodarki Katherina Reiche, minister finansów Lars Klingbeil i minister zdrowia Nina Warken.
Niemcy. Niskie sondaże rządu, z wyjątkiem dwóch resortów
Nie wszystkie zmiany personalne są oceniane negatywnie. Sondaże wskazują na wyraźne zadowolenie z nowych szefów dyplomacji oraz spraw wewnętrznych. Johann Wadephul (CDU), obecny minister spraw zagranicznych, uzyskał 29 proc. poparcia, znacząco wyprzedzając Annalenę Baerbock – 19 proc.
Również Alexander Dobrindt (CSU) jako minister spraw wewnętrznych jest oceniany wyżej – 25 proc., niż jego poprzedniczka Nancy Faeser – 20 proc.
Niemcy chcą powrotu do polityki Angeli Merkel
Równolegle do ocen personalnych, w niemieckim społeczeństwie toczy się debata nad linią programową największej partii rządzącej. Badanie instytutu Forsa pokazuje wyraźny rozdźwięk między ogółem wyborców a twardym elektoratem chadecji.
„Większość Niemców (54 proc.) jest zdania, że CDU osiągałaby lepsze wyniki, gdyby kontynuowała umiarkowany, centrowy kurs kojarzony z byłą kanclerz Angelą Merkel. Jedynie 32 proc. respondentów opowiada się za obecnym, bardziej konserwatywnym profilem partii promowanym przez Friedricha Merza” – czytamy.
Sytuacja wygląda inaczej wśród osób deklarujących stałe poparcie dla chadecji. W tej grupie 60 proc. ankietowanych wspiera obecną strategię lidera partii, a tylko 34 proc. opowiada się za powrotem do polityki centrum.












