
Federalna Służba Bezpieczeństwa przekazała, że Rosjanie przejęli przesyłkę zawierającą podgrzewane wkładki do butów, w których ukryto 504 improwizowane ładunki wybuchowe. Z komunikatu FSB wynika, że ukraiński pośrednik zlecił zatrzymanemu cudzoziemcowi odbiór tej przesyłki, a 32-letni mężczyzna miał ją odebrać w jednej z firm transportowo-logistycznych w Moskwie.
FSB: Przesyłkę transportowano z Polski do Rosji przez Białoruś
Według FSB przesyłkę transportowano do Rosji przez terytorium Białorusi. Poinformowano, że materiały wybuchowe miały trafić do rosyjskich żołnierzy biorących udział w wojnie w Ukrainie pod przykrywką pomocy humanitarnej.
„Eksperci FSB ds. bomb stwierdzili, że każdy ładunek miał siłę wybuchu równą 1,5 grama trotylu” – przekazano w komunikacie Federalnej Służby Bezpieczeństwa. FSB wyjaśniła, że do detonacji doszłoby po podłączeniu wkładek z ukrytymi materiałami wybuchowymi do źródła zasilania, co skutkowałoby okaleczeniem żołnierzy.
Czytaj także: Wołodymyr Zełenski ostrzegł przed nowymi zmasowanymi atakami Rosjan na Ukrainę i poinformował, że Rosja buduje na Białorusi bazy dla dronów – pisze Bartosz Hlebowicz na Wyborcza.pl.
Rosyjskie służby poinformowały o rzekomych planach ataków w Moskwie
FSB poinformowała również, że Rosjanie udaremnili operację ukraińskich służb specjalnych, której celem był zakup dronów światłowodowych. Przekazano, że Ukraińcy chcieli je wykorzystać do przeprowadzenia „ataków terrorystycznych” w Moskwie. Warto zauważyć, że informacji podawanych przez FSB nie potwierdziły dotąd żadne niezależne źródła.











