
Szef resortu cyfryzacji mówił, że w sprawie ataku służby i specjaliści wciąż prowadzą analizy. Zaznaczył, że nie da się jednoznacznie ustalić sprawców po jednym czy dwóch dniach, a prace operacyjne nadal trwają także na miejscu.
Gawkowski: trop irański mógł być mylący
W rozmowie z Beatą Lubecką w programie „Trzy pytania na koniec dnia” Gawkowski przyznał, że początkowo pojawiła się ocena wskazująca na Iran. Jak jednak dodał, dziś wiele ma wskazywać na to, że te powiązania nie prowadzą właśnie tam. Minister ocenił, że ślady mogły zostać przygotowane w taki sposób, by sprowokować właśnie taką interpretację. Według niego coraz bardziej prawdopodobny staje się kierunek rosyjski.
Trwają analizy po ataku na NCBJ
Gawkowski podkreślił, że państwu zależy na pełnym wyjaśnieniu sprawy. Jak tłumaczył, chodzi nie tylko o ustalenie sprawców, ale też o poznanie dokładnego sposobu działania, by później przygotować inne instytucje na podobne zagrożenia. Minister mówił, że chce, by udało się dokładnie odtworzyć model wejścia do systemów i na tej podstawie lepiej zabezpieczyć kolejne podmioty publiczne.
Artykuł aktualizowany











