-
Dwie osoby straciły życie w pożarze na terenie rodzinnych ogródków działkowych przy ul. Meteorytowej w Gdańsku.
-
Z płonącej altany uciekły dwie kobiety, które doznały oparzeń i podtruły się dymem, a jedna osoba zgłosiła się do ratowników z objawami zawału.
-
Strażacy odnaleźli w zgliszczach ciała 61-letniego mężczyzny i 56-letniej kobiety, a teren pożaru został zabezpieczony w celu dalszych czynności.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Zgłoszenie o prawdopodobnym wybuchu gazu i pożarze na terenie rodzinnych ogródków działkowych przy ul. Meteorytowej dotarło do strażaków z Gdańska w sobotę przed godziną 23. Na miejsce przyjechały trzy zastępy straży pożarnej oraz oficer operacyjny Komendy Miejskiej PSP w Gdańsku.
Strażacy zastali całkowicie zawaloną murowaną altanę, która była objęta ogniem. Wewnątrz budynku oraz w jego pobliżu pożarnicy odnaleźli natomiast kilka butli z gazem.
Jak wyjaśnili strażacy, bezpośredni dojazd do altany był utrudniony. „Stąd linię gaśniczą rozwijano przez około 100 metrów” – czytamy w komunikacie służb.
Tragiczny pożar w Gdańsku. Nie żyją dwie osoby
Jeszcze przed przyjazdem strażaków z płonącej altany zdołały uciec dwie kobiety, którym pierwszej pomocy udzielali sąsiedzi oraz osoby postronne.
Jak pisze portal trójmiasto.pl, chodzi o 56- oraz 18-latkę. Obie doznały oparzeń oraz podtruły się dymem i zostały przekazane zespołom ratownictwa medycznego.
Po pewnym czasie do ratowników zgłosiła się także trzecia kobieta w wieku 86 lat z objawami zawału. Jak przekazała gdańska straż pożarna, była to jednak osoba postronna.
Po ugaszeniu pożaru strażacy przystąpili do przeszukania pogorzeliska. W zgliszczach znaleźli zwęglone zwłoki 61-letniego mężczyzny, a chwilę później natrafili także na ciało 56-letniej kobiety.
Miejsce pożaru zostało zabezpieczone do dalszych działań procesowych, których zadaniem będzie ustalenie okoliczności tego tragicznego zdarzenia.
-
Pożar krzyża papieskiego. Prokuratura zdecydowała, nowe ustalenia
-
Potężny pożar w Warszawie. Na miejscu kilkadziesiąt zastępów straży














