W nocy z soboty na niedzielę doszło do ukraińskiego ataku dronowego w rejonie Moskwy, w wyniku którego doszło m.in. do pożaru na terenie jednej z największych rosyjskich rafinerii. – To jest kolejna taka operacja, która pokazuje, że Ukraina potrafi przejąć inicjatywę – ocenił Polko w rozmowie z Polską Agencją Prasową.

– Strategię atakowania celów w głębi Rosji wprowadzono już w czasie, kiedy ministrem obrony był zdymisjonowany w lipcu Mychajło Fedorow. Teraz jest ona kontynuowana. Ale kluczem nie jest spektakularny atak, tylko po prostu wytrwały atak, czyli kontynuacja tego i zachowanie zdolności do prowadzenia tych uderzeń odwetowych – dodał ekspert.

Zobacz wideo Wizja wszechmocnej AI w 2040 roku

„Strategia, która może doprowadzić do zakończenia wojny”

Generał Polko zwrócił uwagę na fakt, że do ataku doszło zaledwie kilkanaście kilometrów od Kremla. Ocenił, że Ukraina „ma zdolności do wyprowadzenia głębokich uderzeń”. – Nie bez znaczenia jest również przeprowadzenie uderzenia w czasie trwania wyborów do Dumy. I tak wiadomo, kto w nich wygra, ale władza prowadzi w ten sposób sondaż, na ile odporne jest rosyjskie społeczeństwo na trudy tej wojny, które w końcu zaczyna odczuwać – dodał Polko.

Według byłego szefa GROM uderzenia ukraińskich dronów w cele w głębi Rosji, to „strategia, która może doprowadzić do zakończenia wojny”. – Ta strategia przede wszystkim uderza w rosyjską gospodarkę, która napędza przemysł zbrojeniowy. Uderza też w przeciętnego Rosjanina, który odczuwa niedostatek paliwa – powiedział generał.

„Sytuacja pokojowa tylko z pozycji siły”

Jego zdaniem absurdem jest wyrażane przez amerykańskich negocjatorów oczekiwanie, że prezydent Rosji Władimir Putin podpisze jakieś porozumienie pokojowe i to doprowadzi do pokoju. – Tak, jak Ronald Reagan doprowadził do upadku Związku Sowieckiego, tak teraz też, tylko z pozycji siły można doprowadzić do sytuacji pokojowej. Pokoju nie wynegocjują przedstawiciele prezydenta USA, nie ma na to najmniejszych szans. Jeżeli już szukamy jakiegokolwiek drogi, to poprzez wyczerpanie się rosyjskich zasobów – podkreślił Polko.

Ekspert zaznaczył, że Rosja już teraz mierzy się z potężnymi problemami, a cierpliwość, zarówno oligarchów, jak i społeczeństwa rosyjskiego „też ma swoje granice”. 

Jak dodał, ukraińskie ataki dronowe, to także odpowiedź na rosyjskie groźby wobec Ukrainy, że kraj ten zostanie pozbawiony prądu, wody, internetu i normalnego funkcjonowania. – Wszystkie te działania rosyjskie, one nie są działaniami militarnymi, tylko działaniami mającymi wywołać katastrofę humanitarną – podkreślił Polko.

„Nasze ataki odniosły bardzo wyraźny skutek”

Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy potwierdził, że jednostki Sił Obrony Ukrainy zaatakowały w nocy z soboty na niedzielę rafinerię Gazpromnieft – Moskiewska Rafineria Naftowa w rejonie Kapotnia w Moskwie.

„W regionie moskiewskim tej nocy nasze dalekosiężne ataki odniosły bardzo wyraźny skutek. Zniszczono jeden z kluczowych zakładów przemysłu naftowego Rosji oraz obiekt logistyczny agresora. To miliardy dolarów, które zasilają machinę wojenną” – skomentował prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w serwisach społecznościowych. 

Mer Moskwy Siergiej Sobianin przekazał w serwisie Telegram, że największe ukraińskie ataki dronów zostały odparte, a Rosja od soboty zestrzeliła ponad 1600 dronów, w tym 450 zmierzających w kierunku Moskwy. Władze Rosji zarzuciły też Ukrainie próbę zakłócenia przebiegu wyborów parlamentarnych, czyli do Dumy Państwowej. 

Moskiewska Rafineria Naftowa jest jednym z największych zakładów rafineryjnych w Rosji. Zdolność przerobowa zakładu wynosi około 12 mln ton ropy naftowej rocznie. Zakład przetwarza ropę naftową oraz produkuje benzyny samochodowe, olej napędowy i paliwo lotnicze, mazut oraz inne produkty naftowe.

Wojna w Ukrainie. Ataki Rosji

Ukraińskie władze przekazały, że wojska rosyjskie zaatakowały Ukrainę w nocy z soboty na niedzielę z użyciem 138 dronów, z czego połowę stanowiły modele odrzutowe. Obrona przeciwlotnicza zestrzeliła 101 dronów typu Shahed, Gerber oraz innych typów. Odnotowano trafienia środków ataku powietrznego w 17 lokalizacjach, a także upadek zestrzelonych dronów w pięciu lokalizacjach.

– W szpitalu zmarło dziecko, które odniosło obrażenia w wyniku ataku wroga w rejonie wyszogrodzkim. Tym samym liczba ofiar śmiertelnych w obwodzie kijowskim wzrosła do czterech – troje dzieci i jedna kobieta – podał szef administracji wojskowej obwodu kijowskiego Tymur Tkaczenko. 

W obwodzie sumskim zginęły cztery osoby, a pięć zostało rannych. W wyniku rosyjskich ataków w pięciu rejonach obwodu uszkodzonych zostało 31 obiektów. W obwodzie winnickim w wyniku uderzenia uszkodzono obiekt infrastruktury kolejowej.

Źródło: PAP

Redagował Jan Latała

Udział