
-
W Tajlandii znaleziono szczątki uragazaura, ogromnego dinozaura należącego do mamenchizaurów, co stanowi pierwsze tego typu odkrycie w tym kraju.
-
Odnaleziony pojedynczy kręg grzbietowy umożliwił określenie, że dinozaur miał bardzo długą szyję, podobnie jak inne mamenchizaury znane z rekordowych długości.
-
Naukowcy uznają Tajlandię za nowe kluczowe miejsce do badań nad dinozaurami, ponieważ kolejne znaleziska wskazują na dużą różnorodność zauropodów w tym regionie.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Kłopot z dokładnym oszacowaniem rozmiarów uragazaura polega na tym, że udało się odnaleźć tylko pojedynczy kręg grzbietowy, zatem kręg z części kręgosłupa leżącej tuż za szyją. Jeden kręg to niewiele, ale jakość tego znaleziska pozwala na wiele np. na orzeczenie, że mamy do czynienia z zupełnie nowym gatunkiem ogromnego zauropoda nieznanego nauce. Ponadto wiadomo, że należał do jakiegoś gatunku mamenchizaurów, a to oznacza, że mamy do czynienia ze zwierzęciem ogromny i długoszyim.
Długa szyja to w zasadzie mało powiedziane – mamenchizaury biły pod tym względem wszelkie rekordy. Mamenchisaurus sinocanadorum znaleziony w Chinach w 1987 r. miał szyję długości 15,1 m. To znaczy, że jego szyja była dłuższa niż cały tyranozaur i każdy znany duży teropod.
Ogromne dinozaury znajdowane są w Tajlandii
W wypadku uragazaura też musiała być bardzo długa, ale oczywiście nie ustalimy na podstawie jednego kręgu, ile miała metrów. Można założyć, że mamy do czynienia z jednym z największych zauropodów Azji epoki późnej jury, a także jednym z największych w pradawnej Tajlandii, gdzie go wykopano. Jednym z największych, gdyż przecież nie tak dawno informowaliśmy w Zielonej Interii o znalezisku zwierzęcia nazwanego Nagatitan, którego rozmiary oszacowano na – bagatela – 27 metrów. To także zauropod z Tajlandii.
To są już rozmiary wielorybów, a Tajlandia – gdzie największym lądowym zwierzęciem jest dzisiaj słoń indyjski – co rusz wykopuje kolejne szczątki ogromnych zauropodów i dostarcza nauce argumentów na temat zróżnicowania jurajskich dinozaurów już nie tylko w Chinach czy Mongolii, ale także południowej Azji. Informuje o tym „Scientific Reports”, który donosi, że te olbrzymy mogły był szeroko rozprzestrzenione we wschodniej Azji w późnej jurze. Dalsze odkrycia w formacji Phu Kradung w Tajlandii i innych osadach jurajskich w Azji Południowo-Wschodniej mogą dostarczyć cennych informacji na temat wczesnej historii ewolucyjnej mamenchizaurów.
Długoszyje mamenchozaury żyły także poza Chinami
Mamenchizaury były powszechne w Chinach w okresie środkowej i późnej jury, ale ich obecność poza Chinami została udokumentowana bardzo słabo. Okazuje się jednak, że ta grupa długoszyich dinozaurów nie była bynajmniej endemiczna dla Chin. Jej przedstawiciele żyli na znacznie większych obszarach Azji. Przemierzały tereny dzisiejszej Tajlandii w okresie późnej jury, od 150 do 145 milionów lat temu.
A Tajlandia staje się jednym z najważniejszych miejsc wykopalisk paleontologicznych na świecie. Przez lata była niezbadana pod względem zawartości jej formacji skalnych i jej dawnego, mezozoicznego życia. Wykopaliska paleontologiczne w Azji ograniczały się latami do Mongolii i Chin, potem zostały poszerzone o Japonię, Koreę, kraje Azji Środkowej (Kazachstan, Uzbekistan, Kirgistan) czy Indie. Teraz Tajlandia staje się kluczowa w badaniach nad dinozaurami i stała się jednym z najmodniejszych obecnie i najcenniejszych pod tym względem państw świata, tak jak niegdyś Mongolia, Argentyna, a w Europie – Hiszpania czy Rumunia. „To nowe eldorado dla paleontologów” – mówią naukowcy.

