-
Zarząd Dróg Miejskich w Gliwicach udostępnił wypisy z ksiąg wieczystych, które wskazują, że droga zaorana przez rolnika od 25 lat należy do miasta.
-
Rolnik twierdził, że działka należy do niego, ale nie przedstawił żadnych dokumentów potwierdzających własność.
-
Zarząd Dróg Miejskich poinformował, że uszkodzona została nie tylko nawierzchnia asfaltowa, ale też podbudowa drogi; naprawy mają się rozpocząć w tym tygodniu.
-
Rolnik usłyszał zarzut zniszczenia mienia o znacznej wartości i został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące, grozi mu do 10 lat więzienia.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
„Fakt” informuje o nowym kroku włodarzy Gliwic w związku z akcją 60-letniego rolnika, który w piątek zaorał asfalt przy ulicy Rybackiej. Mężczyzna utrzymywał podczas przesłuchania w prokuraturze, że teren należał do niego.
Nie miał na to jednak żadnych dokumentów. Urzędnicy, aby rozwiać wszelkie wątpliwości, pokazali wypisy z ksiąg wieczystych.
– Sprawa sięga 2001 r. Wtedy, 25 lat temu, na podstawie ówczesnych przepisów miasto nabyło działki wzdłuż ul. Rybackiej po to, żeby poszerzyć pas drogowy. Odbyło się to na wniosek samego rolnika, który dokonał w ubiegłym tygodniu zniszczenia asfaltu – przekazał w rozmowie z dziennikiem Artur Kruczek, zastępca dyrektora Zarządu Dróg Miejskich w Gliwicach.
Następnie dodał: – Opublikowaliśmy te dokumenty, żeby po prostu uciąć wszystkie dywagacje na ten temat. Urzędnik nie krył zaskoczenia woltą 60-latka, który przekonywał, że działka należy do niego.
Gliwice. Rolnik zaorał asfalt, „prace będą musiały zostać wykonane od początku”
Przy ulicy Rybackiej w Gliwicach został uszkodzony nie tylko asfalt, ale również podbudowa drogi. Straty oszacowano na ok. 300 tys. złotych.
– Prace będą musiały zostać wykonane praktycznie od początku. Trzeba będzie zerwać cały asfalt, który został wylany. Musimy wrócić do podbudowy, ponieważ ona również została zniszczona. Następnie trzeba ją naprawić, dogęścić i na nowo wylać asfalt – tłumaczył Kruczek.
„Zarząd Dróg Miejskich w Gliwicach przystąpi do usunięcia powstałych uszkodzeń jeszcze w tym tygodniu” – zadeklarowano w komunikacie na Facebooku.
Rolnik zniszczył odcinek drogi. „Czekał aż nałożą nawierzchnię i podjechał traktorem”
Rolnik w piątek zniszczył asfalt, bo, jak twierdzi, remontowana przez miasto droga w części należy do niego.
Jak informował „Fakt”, mężczyzna już dwa lata temu niszczył młotkiem pierwszy etap remontu. – Od rana (w piątek – red.) czaił się, obserwował prace, czekał, aż nałożą nawierzchnię i wtedy traktorem podjechał, pług spuścił i ruszył – relacjonował Łukasz Wieczorek, przewodniczący zarządu dzielnicy Ostropa.
– Mężczyzna twierdził, że jest właścicielem drogi, a prowadzone tam prace są nielegalne. Podczas interwencji miał również zapowiadać, że po odjeździe policjantów ponownie uszkodzi nawierzchnię – poinformowała nadkom. Marzena Szwed z KMP w Gliwicach.
Przed dalszym uszkodzeniem jezdni rolnika powstrzymali pracownicy budowy, blokując mu drogę. W niedzielę rolnik usłyszał zarzut zniszczenia mienia o znacznej wartości. Grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności. Sąd zastosował wobec 60-latka trzymiesięczny areszt tymczasowy.
-
Rolnik zaorał asfalt, sąd podjął pierwszą decyzję. Nowe informacje
-
Rolnik zaorał asfaltową drogę. Nowe informacje. „Czaił się od rana”














