
W skrócie
-
Na stacji kolejowej w Gnieźnie dwa pociągi jadące w przeciwnych kierunkach znalazły się na tym samym torze.
-
Maszyniści obu składów zatrzymali pociągi około 20 metrów od siebie i nie doszło do zderzenia.
-
Policja potwierdziła trzeźwość maszynisty i dyżurnego, a sprawa ma trafić do prokuratury.
Niebezpieczny incydent miał miejsce chwilę po godzinie 4 rano. Pociąg pasażerski relacji Gniezno-Poznań Główny wyjeżdżał ze stacji kolejowej w Gnieźnie gdy na swoim torze napotkał jadący z naprzeciwka inny pociąg.
Maszyniści jadących na siebie pociągów w porę zareagowali i udało im się zahamować tak, że nie doszło do zderzenia. – Pociągi zatrzymały się w odległości około 20 metrów od siebie – przekazała interii rzeczniczka prasowa gnieźnieńskiej policji asp. sztab. Anna Osińska.
Potwierdziła również, że w wyniku incydentu nikt nie został poszkodowany.
O krok od tragedii. Pociągi jechały tym samym torem
Na miejsce zdarzenia wezwana została policja, która przebadała maszynistę jednego z pociągów i dyżurnego ruchu na możliwą obecność alkoholu we krwi. – Zarówno maszynista, jak i dyżurny byli trzeźwi – przekazała asp. sztab. Anna Osińska.
Rzeczniczka policji potwierdziła również, że służby zwrócą się do prokuratury z wnioskiem o zbadanie sytuacji i to ona zdecyduje, czy w sprawie będzie toczone jakiekolwiek śledztwo.
W związku z incydentem został wstrzymany ruch kolejowy na stacji w Gnieźnie. Pociągi jadące w stronę Poznania mogły ruszyć w trasy dopiero około godziny 6, gdy tor, na którym mogło dojść do zderzenia został odblokowany.













