
Po pierwszych 45. minutach trudno mieć powody do zadowolenia, patrząc na grę drużyny trenera Jana Urbana. Albania właściwie na samym początku musiała kilkakrotnie głębiej bronić się przed atakami gospodarzy. Kiedy jednak przyszło zadać cios, Albańczycy wykorzystali okazję i otworzyli wynik.
Polska – Albania. Błąd Jana Bednarka i cisza na PGE Narodowym!
Gola na 1:0 zanotował Arber Hoxha. Trafienie wpadło do siatki bramki Kamila Grabary w 42. minucie spotkania. Był to zatem dodatkowy, mocny cios tuż przed przerwą. Długie zagranie, złe przyjęcie piłki przez wspomnianego obrońcę na co dzień błyszczącego w FC Porto i… cisza wśród polskich kibiców.
Z drugiej strony, ogromna radość wśród sympatyków przyjezdnych. Trzeba przyznać, bardzo głośnych na stadionie w Warszawie.
MŚ 2026: Polska specjalistą od baraży. Dobra seria kadry Urbana
W ostatnich latach polscy piłkarze są specjalistami w grze o bilety na duże turnieje, rywalizując poprzez tzw. drugą, barażową szansę. Ta seria zaczęła się od poprzedniego mundialu, który był rozgrywany w Katarze (2022).
Po wykluczeniu z rywalizacji Rosjan, na których trafił polski zespół – ze względu na bestialski atak na Ukrainę – Polska zagrała od razu w finale ze Szwedami. W Chorzowie, po golach Roberta Lewandowskiego i Piotra Zielińskiego – skończyło się na stosunkowo pewnym zwycięstwie 2:0. To był też duży sukces ówczesnego selekcjonera Czesława Michniewicza. Polak został ściągnięty awaryjnie po burzliwym rozstaniu na linii PZPN – Portugalczyk Paulo Sousa.
Dwa lata później podobna historia spotkała zespół dowodzony przez Michała Probierza. Paradoksalnie, wówczas do Polak „sprzątał” po Portugalczyku, kiedy to fatalną kadencję w Polsce zaliczył Fernando Santos. Probierz zdołał doprowadzić zespół do strefy barażowej o Euro 2024. Polacy musieli już jednak przebrnąć przed dwie przeszkody. Zaczęło się od wysokiego zwycięstwa na PGE Narodowym z Estonią (5:1) w półfinale. W barażowym finale Polska po serii rzutów karnych (0:0 w regulaminowym czasie i dogrywce) ograła w Cardiff Walię. Bohaterem spotkania został wówczas bramkarz Wojciech Szczęsny, broniący decydującą „jedenastkę” na korzyść Polaków.
Trzeci raz z rzędu baraże Polacy zaliczą już pod koniec marca b.r. Tym razem trener Jan Urban przejął drużynę w trakcie eliminacji po nieudanej kampanii Probierza.
Warto dodać, że zespół trenera Urbana ma na swoim koncie naprawdę dobrą serię. W drugiej połowie 2025 roku, odkąd były zasłużony reprezentant, uczestnik mundialu (1986), prowadzi drużynę, reprezentacja Polski nie przegrała meczu.
We wrześniu remis z Holandią w Rotterdamie (1:1) i zwycięstwo z Finlandią (3:1) w Chorzowie. W październiku wygrana w towarzyskim meczu z Nową Zelandią (1:0), uczestnikiem MŚ 2026 – ponownie na Superauto.pl Stadionie Śląskim – oraz eliminacyjne zwycięstwo z Litwą (2:0) w Kownie. I ostatnie okienko reprezentacyjne, czyli listopadowy remis na PGE Narodowym z Holendrami (1:1) oraz nieco wymęczone, wyjazdowe zwycięstwo nad dużo niżej notowaną Maltą (3:2).












