Polska gospodarka notuje jeden z najwyższych wzrostów w Europie. Według zaktualizowanych danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS), produkt krajowy brutto, czyli wartość wszystkich towarów i usług wytworzonych w kraju, wzrósł o 3,7 proc. w I kwartale oraz o 4,1 proc. w II kwartale 2026 roku w ujęciu rok do roku.
„Za nami trzy lata stabilnego wzrostu gospodarczego” – uważają eksperci Banku Pekao. Co z tego, skoro skrajne ubóstwo nadal dotyczy około 2 mln osób, a poniżej minimum socjalnego żyje w Polsce około 15 mln – wynika z najnowszego raportu EAPN Polska „Poverty Watch 2026”.
Apetyt na G20. Bieda i ubóstwo w Polsce nie zmalało
Członkowie grupy G20 wspólnie wytwarzają około 85 proc. światowego PKB, odpowiadają za ponad 75 proc. globalnego handlu i zamieszkują dwie trzecie populacji Ziemi. Właśnie do tego grona ostro aspiruje Polska.
W 2026 roku przedstawiciele Polski uczestniczą w pracach G20 na prawach pełnego członka na zaproszenie amerykańskiej prezydencji. Ale cel jest inny: „przekucie tej obecności w aktywne współkształtowanie agendy gospodarczej oraz budowania trwałej pozycji Polski w G20” – wynika z raportu „Droga do G20. Polskie aspiracje i perspektywy członkostwa”, przygotowanego przez Politykę Insight i Fundację PKO Banku Polskiego.
Takie aspiracje ostro kontrastują z rzeczywistością. „Polska gospodarka rośnie, ale ubóstwo skrajne w 2025 roku nie zmalało” – podkreślili autorzy raportu EAPN Polska.
Powołując się na dane Głównego Urzędu Statystycznego, autorzy raportu podkreślili, że w 2025 roku skrajne ubóstwo dotyczyło 5,3 proc. osób w gospodarstwach domowych, a więc w przybliżeniu 2 mln osób. W 2024 roku było to 5,2 proc., a rok wcześniej – 6,6 proc.
Granica ubóstwa w złotówkach 2026. Dlaczego nie jest lepiej?
Skrajne ubóstwo to stan, w którym poziom zaspokojenia potrzeb życiowych spadł poniżej minimum egzystencji wyznaczonego przez Instytut Pracy i Spraw Socjalnych (IPiSS). Oznacza to sytuację, w której dochody lub wydatki są tak niskie, że zagrażają bezpośrednio biologicznemu życiu oraz psychofizycznemu rozwojowi człowieka.
W ostatnich latach granica ta wynosiła około 972 zł miesięcznie dla osoby samotnej.
Według średniorocznych szacunków IPiSS za 2025 rok minimum egzystencji wyniosło:
-
1 021,67 zł miesięczniedla jednoosobowego gospodarstwa osoby w wieku produkcyjnym, -
3 528,53 zł miesięczniedla gospodarstwa dwojga dorosłych z dwojgiem dzieci w modelowych grupach wieku 4–6 i 13–15 lat, czyli 882,13 zł na osobę.
Na pytanie dlaczego biedy w Polsce nie jest mniej, nie ma jednej odpowiedzi. Sa za to fakty: gwałtowny wzrost cen żywności, energii oraz kosztów mieszkaniowych, który od kilku lat znacząco uszczupla budżety najmniej zarabiających, niwecząc skutki waloryzacji świadczeń socjalnych.
I chciaż statystycznie wynagrodzenie rośnie, to korzyści z rozwoju gospodarczego nie rozkładają się w Polsce równomiernie. W mniejszych ośrodkach i w regionach o niższym poziomie uprzemysłowienia dostęp do dobrze płatnej pracy oraz usług publicznych jest nadal utrudniony.
Autorzy raportu zwrócili uwagę na konieczność wprowadzenia corocznej waloryzacji kryteriów dochodowych pomocy społecznej – co najmniej zgodnie ze wzrostem cen. Obecnie są one weryfikowane co trzy lata.













