-
Gwałtowne ulewy na greckiej wyspie Rodos doprowadziły do powodzi błyskawicznych, które zalały drogi, sklepy oraz porwały kilkanaście samochodów.
-
Najtrudniejsza sytuacja wystąpiła w obszarze Archangelos, gdzie wylewająca rzeka zamieniła ulice w niebezpieczne potoki. Służby otrzymały setki zgłoszeń.
-
Lokalne władze podjęły decyzję o zamknięciu szkół na wyspi. Mieszkańcy oraz przebywający tam turyści otrzymali alerty ostrzegające przed załamaniem pogody.
-
Służby ratunkowe pracują nad odzyskiwaniem porwanych aut, udrażnianiem systemów odwadniających oraz naprawą zniszczonej przez wodę infrastruktury drogowej.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Ekstremalne deszcze spowodowały poważne zagrożenie dla mieszkańców i znaczne szkody na greckiej wyspie Rodos – przekazał portal Digi24. Najintensywniejsze opady ostatniej nocy odnotowano we wschodniej części wyspy.
Najbardziej na wyspie ucierpiał obszar Archangelos, gdzie wylewająca rzeka zamieniła drogi w rwące potoki. Kilkanaście samochodów zostało zmiecionych, a sklepy i inne lokale handlowe zostały zalane.
Mieszkańcy oraz turyści otrzymali alerty ostrzegające przed gwałtownym załamaniem pogody. Lokalne władze zdecydowały o zamknięciu szkół.
Grecki służby interweniowały setki razy. Zgłoszenia dotyczyły m.in. wypompowywania zalegającej wody. Mniejsze zalania wystąpiły w rejonie Afandu oraz w wioskach na południu Rodos.
Rodos. Powódź błyskawiczna na greckiej wyspie
Obrona Cywilna we współpracy z zespołami Administracji Regionalnej Południowego Wybrzeża Egejskiego i władzami Rodos pracują całodobowo, aby zlikwidować skutki powodzi.
Działania skupiają się na odzyskiwaniu pojazdów porwanych przez wodę, czyszczeniu systemów odwadniających oraz przywracaniu przepływu wody w strumieniach. Równolegle prowadzone są prace nad naprawą infrastruktury.
Mimo że intensywność zjawisk pogodowych zmniejszyła się w trakcie dnia, służby ratunkowe pozostają w stanie najwyższej gotowości.
Zniszczenia, choć mniejsze, odnotowano na innej greckiej wyspie – Kalimnos. Ulewne deszcze doprowadziły tam do oderwania się dużego głazu w rejonie Agios Vasileios, co zagroziło domom położonym u podnóża zbocza.
Burmistrz Giannis Mastrokoukos poinformował, że głaz uderzył w garaż, uszkadzając zaparkowany w nim samochód. „Gdyby nie garaż, poniżej jest grupa domów. I nikt nie wie, co mogło się stać” – relacjonował lokalny włodarz.
W październiku na Rodos również doszło do gwałtownych opadów deszczu, które spowodowały błyskawiczne powodzie. Zginął wówczas 25-letni pracownik hotelu, którego samochód porwała woda.
Źródło: Ekathimerini, Ethnos, Digi24












