– Nasi ratownicy nie widzieli, z którego dokładnie miejsca doszło do upadku, ale szacują, że mogło to być nawet łącznie ok. 100 m zsuwania się, spadania – przekazał w niedzielę przed godz. 12 portalowi Gazeta.pl dyżurny ratownik Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Turysta jest w ciężkim stanie, został przetransportowany do szpitala w Zakopanem. – Mężczyzna był nieprzygotowany do wycieczki, nie miał kasku, nie miał raków. Miał raczki, które na tego typu teren są niewystarczające – mówi nam ratownik.
Weekendowe tłumy w Tatrach
Zakopane w sobotę przeżywa wzmożony napływ turystów. Turyści, którzy nie zarezerwowali wcześniej przejazdu koleją linową na Kasprowy Wierch na konkretną godzinę, muszą liczyć się z kilkugodzinnym oczekiwaniem w kolejce. Bilety z rezerwacją przejazdu zostały wyprzedane zarówno na całą sobotę, jak i niedzielę.
Na drogach dojazdowych do parkingów przed Morskim Okiem utworzyły się duże korki, mimo że wszystkie miejsca parkingowe przy początku szlaku na Palenicy Białczańskiej i Łysej Polanie zostały zarezerwowane już w piątek.
Mimo sprzyjającej pogody warunki w wyższych partiach Tatr są już typowo jesienno-zimowe. Na wysokości około 2 tys. m n.p.m. na szlakach zalega śnieg, na którym jest bardzo ślisko. Po północnej stronie oraz w żlebach śnieg jest twardy i zmrożony. Występują również oblodzenia, szczególnie w pobliżu cieków wodnych. Tatrzański Park Narodowy zaleca, aby osoby wybierające się w wyższe partie gór miały odpowiedni sprzęt – raki, czekan i kask – oraz umiejętność posługiwania się nim.
Źródło: PAP












