-
Grzyby po przymrozkach. Co naprawdę oznacza koniec sezonu?
-
Jakie grzyby są odporne na przymrozki?
-
Zimowe grzybobranie. Co sprawdzić przed zjedzeniem zbiorów?
Grzyby po przymrozkach. Co naprawdę oznacza koniec sezonu?
W listopadzie nie warto ograniczać poszukiwań do miejsc, w których we wrześniu rosły borowiki. Późny sezon ma innych bohaterów: pod sosnami można spotkać wodnichy i gąski, natomiast na pniach oraz gałęziach, grzyby nadrzewne. Boczniaki i płomiennice pojawiają się również zimą.
Trzeba jednak odróżnić odporność na zimno od wzrostu podczas mrozu. Przykładem jest płomiennica zimowa: jej owocniki mogą przetrwać zamarznięcie, lecz rozwój następuje po ociepleniu. Uszak bzowy występuje natomiast przez cały rok, więc nie można powiedzieć, że jego sezon zaczyna się dopiero po pierwszych przymrozkach.
Jakie grzyby są odporne na przymrozki?
Wodnicha późna. Jesienny grzyb związany z sosnami
Wodnicha późna (Hygrophorus hypothejus) pojawia się wtedy, gdy wielu grzybiarzy odkłada już koszyki. Owocuje późną jesienią i na początku zimy, przede wszystkim w lasach sosnowych oraz mieszanych z udziałem sosen. Preferuje kwaśne, zwykle piaszczyste podłoże i może wyrastać w licznych grupach.
Ma oliwkowobrązowy kapelusz, który podczas wilgotnej pogody staje się wyraźnie śluzowaty. Blaszki z wiekiem przybierają kremowożółte i żółtopomarańczowe odcienie. To cechy pomocne przy poznawaniu gatunku, ale sam kolor kapelusza nie wystarcza do bezpiecznego oznaczenia grzyba.
Wodnicha jest dobrym przykładem grzyba późnego sezonu, którego można spotkać także po przymrozkach. Nie oznacza to jednak, że każdy znaleziony pod sosną śliski grzyb jest właśnie nią.
Gąska niekształtna i zielonka. Podobna pora występowania, inne zastrzeżenia
Gąska niekształtna (Tricholoma portentosum), nazywana też siwką, rośnie od września do późnej jesieni. Występuje przede wszystkim w lasach iglastych i mieszanych, często pod sosnami, na ubogich, piaszczystych glebach. Jej kapelusz jest szary lub stalowoszary, niekiedy z żółtawym albo zielonkawym odcieniem.
Jest zaliczana do grzybów jadalnych, ale ma trujących sobowtórów. W materiałach poświęconych grzybom Borów Tucholskich wskazano możliwość pomylenia jej m.in. z gąską mydlaną. Dlatego późnojesienne gąski nie są dobrym wyborem do samodzielnych eksperymentów początkującego zbieracza.
Gąska zielonka (Tricholoma equestre), potocznie nazywana zieloną, również występuje w sosnowych lasach. Jej owocniki pojawiają się od września do listopada, a przy sprzyjającej pogodzie także w grudniu. Nie jest więc gatunkiem, który potrzebuje zimy, by rozpocząć owocowanie.
Zielonki nie należy jednak przedstawiać jako bezwarunkowo bezpiecznego grzyba do jedzenia. Opisywano przypadki ciężkich zatruć z rozpadem mięśni, czyli rabdomiolizą, po wielokrotnym spożywaniu dużych ilości tych grzybów. Francuska agencja bezpieczeństwa żywności wskazała, że nie da się ustalić bezpiecznej dawki. To powód, by nie polecać zielonki jako kulinarnego celu późnojesiennej wyprawy.
Boczniak ostrygowaty. Spójrz na pnie zamiast na ściółkę
Boczniak ostrygowaty (Pleurotus ostreatus) występuje nie tylko w uprawie. W naturze wyrasta na drewnie martwych i zamierających drzew liściastych, często tworząc duże skupienia. Można go znaleźć późną jesienią, a także podczas zimowych spacerów.
Zmienia się więc sposób poszukiwań: zamiast wypatrywać wyłącznie kapeluszy w mchu, warto oglądać pniaki i powalone drzewa. Sam fakt, że grzyby rosną na drewnie, nie rozstrzyga jednak o ich jadalności – także w takim środowisku występują gatunki trujące.
Płomiennica zimowa. Może przetrwać mróz, ale ma groźnego sobowtóra
Płomiennica zimowa (Flammulina velutipes) tworzy skupienia złocistych lub pomarańczowobrązowych kapeluszy na drewnie drzew liściastych. W starszych opracowaniach można ją znaleźć pod nazwą zimówki aksamitnotrzonowej. Nazwa nawiązuje do ciemnego, aksamitnego trzonu.
To jeden z gatunków, które rzeczywiście można obserwować zimą. Podczas odwilży owocniki mogą kontynuować rozwój, a przy łagodnej pogodzie płomiennice spotyka się nawet do wiosny.
Najpoważniejszym zagrożeniem jest pomyłka z hełmówką jadowitą, znaną również jako hełmówka obrzeżona. Zawiera ona amatoksyny i może powodować śmiertelne zatrucia. Zimowa pora ani wzrost na pniu nie wykluczają obecności niebezpiecznego gatunku.
Uszak bzowy. Brunatne „ucho” widoczne także zimą
Uszak bzowy (Auricularia auricula-judae) nie przypomina typowego grzyba z kapeluszem i trzonem. Jego brunatne, pofałdowane owocniki mają kształt zbliżony do małżowiny usznej. Najczęściej wyrastają na martwych lub zamierających gałęziach bzu czarnego, choć zasiedlają również inne drzewa liściaste.
Można go spotkać przez cały rok. Późną jesienią i zimą łatwiej zauważyć go na bezlistnych gałęziach. Znaczenie ma wilgoć: podczas suszy owocniki kurczą się i twardnieją, a po deszczu ponownie nasiąkają wodą. Nie jest to zatem grzyb, który pojawia się wyłącznie dzięki niskiej temperaturze.
Zimowe grzybobranie. Co sprawdzić przed zjedzeniem zbiorów?
Późna pora roku nie zwalnia z dokładnego rozpoznania każdego owocnika. Opis w artykule czy podobieństwo do zdjęcia nie wystarczą, by uznać nieznany grzyb za bezpieczny. GIS zaleca zbieranie wyłącznie gatunków, co do których nie ma żadnych wątpliwości.
Przed wykorzystaniem zbiorów pamiętaj o kilku zasadach:
-
zostaw okazy stare, spleśniałe, silnie nasiąknięte wodą i uszkodzone;
-
nie próbuj oznaczać nieznanego grzyba przez smakowanie;
-
do konsultacji zachowaj cały owocnik, również podstawę trzonu;
-
wątpliwe zbiory pokaż grzyboznawcy w stacji sanitarno-epidemiologicznej – taka ocena jest bezpłatna.
Odporność gatunku grzyba na chłód nie gwarantuje świeżości konkretnego okazu. Grzyb nadpsuty albo uszkodzony w stopniu utrudniającym identyfikację powinien zostać w lesie, nawet jeśli wyrósł w środku zimy.
-
Zimą też można zebrać ich pełny kosz. Szukaj w tych miejscach lasu
-
W lutym w lasach obrodziło w grzyby. Nawet w tęgi mróz zebrał cały kosz


