Hubert Hurkacz z bardzo ważnym zwycięstwem. Piękny gest dla dzieci z Polski – Tenis – Sport Wprost


Powrót po poważnej kontuzji do gry dla Huberta Hurkacza z pewnością nie jest łatwy. Polak rozpoczął rok 2026 od sukcesu, w postaci triumfu reprezentacji Polski w turnieju United Cup. Co więcej, pochodzący z Wrocławia tenisista potrafił trzymać biało-czerwoną drużynę na powierzchni, w obliczu porażek Igi Świątek.


Jak się jednak miało okazać, to były miłe złego początki. Hurkacz z czasem zaczął bowiem grać już na własny, a nie reprezentacyjny, rachunek. Seria kilku bolesnych porażek sprawiła, że będący przed laty na 6. miejscu rankingu ATP zawodnik, musiał szybko coś zmienić.

ATP 500 Halle: Hubert Hurkacz ze zwycięstwem! Polak ograł Andrieja Rublowa


Pod koniec kwietnia b.r. polski tenisista zdecydował się na zmianę trenera. Nowym szkoleniowcem Hurkacza został Francuz Gilles Cervara. Czy to automatycznie przyniosło Polakowi zwycięstwa? Nie, ale tak też nie działają tenisowe realia. Hurkacz musiał jednak zacząć pojawiać się nie tylko na imprezach z cyklu ATP, ale też zejść piętro niżej, próbując swoich sił na mniej prestiżowych rozgrywkach rangi ITF. Przede wszystkim Polakowi potrzebna była i jest regularna gra.


Sezon na kortach ziemnych Hurkacz skwitował awansem do II rundy na obiektach im. Rolanda Garrosa w Paryżu. Niewiele zresztą brakowało, żeby wrocławianin ograł Francesa Tiafoe. Ostatecznie jednak to Amerykanin był górą w stolicy Francji, choć wielkiej kariery w tegorocznym RG reprezentant USA nie zrobił.


Hurkacz przegrał za to swoje pierwsze podejście w sezonie na kortach w holenderskim 's Hertogenbosch. W miejscu, gdzie ostatecznie triumfował inny z Polaków, Kamil Majchrzak, „Hubi” znów rozczarował. A porażka na samym starcie imprezy sprawiła, że Hurkacz wypadł z czołowej setki rankingu ATP. Trzeba przyznać, to był smutny obrazek – po wielu latach obecności w tym gronie – nie pisząc już o tych najlepszych czasach i pewnej lokacie w TOP 10 na świecie.


Cennym przełamaniem okazała się zatem zdobycz, którą już ma w garści Polak po dobrym otwarciu turnieju ATP 500 w Halle. Na niemieckiej trawie Hurkacz ograł Andrieja Rublowa. Rosjanin to obecnie zawodnik numer 13 na światowych listach.


– Cieszę się z tego pierwszego zwycięstwa w Halle. Jest to bardzo cenne dla mnie. Szczególnie że to okres, w którym jestem, gdzie nie miałem za wielu zwycięstw. Każdego dnia jednak pracujemy, staramy się polepszać same uderzenia, taktykę i grę na korcie. Myślę, że dzisiejszy mecz był dobrym krokiem do przodu, tak że bardzo się cieszę z tej wygranej. Dodatkowo fantastycznie było widzieć dzieciaki z Hubi Cup, które mnie wspierały na dzisiejszym meczu. To zawsze dodaje motywacji. Fajnie jest widzieć i inspirować młodszych. Dziękuję wszystkim za wsparcie i do zobaczenia – ocenił po wygranej Hurkacz.


Wygrana z Rublowem dała Hurkaczowi awans tzw. rankingu ATP na żywo na 93. miejsce.


A co do obecności dzieci ze wspomnianego przez tenisistę Hubi Cup, to rzeczywiście, laureatki i laureaci turnieju do lat 12, rozegranego na przełomie maja i czerwca we Wrocławiu.


Co ciekawe, łącznie w turnieju wzięło udział 55 dziewczynek i 63 chłopców z całej Polski. Czwórka najlepszych zawodniczek i zawodników gier singlowych w nagrodę była gośćmi Hurkacza, móc z bliska zobaczyć świat zawodowego tenisa: treningi, mecze na kortach trawiastych, zaplecze wielkiego turnieju i atmosferę dużego wydarzenia na żywo.

Udział