
Co warte podkreślenia, choć początkowo wydawało się, żet to Iga Świątek będzie tą kluczową postacią pod względem zwycięstw dla drużyny, ostatecznie to inni… dźwignęli sportową część sukcesu. Tak waśnie wyglądał United Cup 2026 na ostatniej prostej.
United Cup 2026 dla reprezentacji Polski. Ważne słowa od Igi Świątek
Kiedy przyszło do decydujących rozstrzygnięć, Świątek mogła liczyć na wsparcie ze strony swoich koleżanek i kolegów. W półfinale na przegraną Polki z Coco Gauff odpowiedział Hubert Hurkacz, ogrywając Taylora Fritza – oraz niezawodny mikst Katarzyna Kawa / Jan Zieliński, zdobywając kluczowy punkt.
Sytuacja powtórzyła się w finale. Tym razem Świątek przegrała z Belindą Bencić, ale ponownie na sukces zapracował Hurkacz (wygrał ze Stanem Wawrinką) oraz mikst, dokładnie w takim samym składzie.
Trzeba też oddać, że zespół mógł liczyć na Świątek w rywalizacji ćwierćfinałowej oraz rozgrywkach grupowych. Polka wygrała wówczas wszystkie trzy mecze.
Co wiceliderka rankingu WTA powiedziała po sukcesie w United Cup 2026? Trzeba przyznać, że to była poruszająca wypowiedź.
– W końcu to zrobiliśmy, nie mam słów. Do trzech razy sztuka. To nie było szczęście, bo ciężko na to zapracowaliśmy […] To był wspólny, drużynowy wysiłek. Mimo że moje występy singlowe nie było dobre, nie były najlepsze, to zastąpiliście mnie i wygraliśmy. Hubert, to, co ty zrobiłeś, wracając po kilku miesiącach przerwy, to jest coś niesamowitego. Nie mam na to słów, żeby to opisać. Ta twoja determinacja, to, co wprowadziłeś do swojej gry, jest niesamowite. Nasza drużyna mikstowa? Wow! Pokonaliście po prostu wszystkich. To było coś niesamowitego, wasza pewność, wasz uśmiech na twarzy. To było niezwykłe. I zawodnicy, którzy nie grali, ale mocno nas wspierali, Kasia i Daniel, też wam bardzo dziękuję. Oczywiście ta cała nasza drużyna, sztab, który nam pomagał, byli też na ławce. Czasami ci, których najmniej widać, również bardzo mocno pomagają. Na zawsze zapamiętam to zwycięstwo. Czuję, że po raz pierwszy w historii polska drużyna tenisowa wygrała duży turniej. Mam nadzieję, że to pozwoli na rozwój tej dyscypliny w naszym kraju i zacznie się sztafeta, wymiana pokoleń – przyznała Świątek podczas ceremonii dekoracji, za zwycięstwo w United Cup 2026.
Po sukcesie w Sydney za kilka dni rozpocznie się wielkoszlemowe Australian Open. Polka w ubiegłym sezonie dotarła do półfinału imprezy w Melbourne, ostatecznie przegrywając z późniejszą triumfatorką – Madison Keys. Jak będzie tym razem?
Iga Świątek i jej wszystkie tytuły mistrzowskie
Polka w swojej dotychczasowej karierze sięgnęła łącznie aż po 25. mistrzowskie tytuły na kortach niemal całego świata.
Świątek triumfowała w sześciu zmaganiach w Wielkim Szlemie, czterokrotnie na kortach Rolanda Garrosa (2020, 2022, 2023 i 2024), raz na US Open (2022) oraz Wimbledonie (2025). Do tego należy dopisać prestiżowy triumf w WTA Finals (2023).
Poza tym, wygrane w turniejach rangi WTA 1000, odpowiednio w: Rzymie (2021, 2022, 2024), Dosze (2022 i 2024), Indian Wells (2022 i 2024), Miami (2022), Pekinie (2023), Madrycie (2024) oraz to najnowsze w Cincinnati (2025).
Na liście są również zmagania WTA 500, kolejno: Adelajda (2021), Stuttgart (2022 i 2023), San Diego (2022), Dosze (2023) i Seulu (2025). Plus polski akcent, WTA 250 w Warszawie (2023).
Po turnieju olimpijskim w Paryżu (2024) do tej listy należy dopisać brązowy medal igrzysk. Pierwszy krążek w historii polskiego olimpizmu wyciągnięty z rywalizacji na kortach tenisowych. Choć jak sama tenisistka wspomniała, po wygranej w Wimbledonie, gdyby mogła, zamieniłaby jednego z wygranych Wielkich Szlemów – na olimpijskie złoto.












