Iga Świątek traci nerwy na korcie. Eksperci o relacjach z Darią Abramowicz – Sport Wprost


Ćwierćfinał Indian Wells był dla Igi Świątek prawdziwym sprawdzianem, czy Polka wraca na najwyższy poziom. W grze był nie tylko awans do półfinału prestiżowego turnieju, ale też cenne punkty w rankingu WTA.


W poprzednich etapach Iga Świątek nie miała problemów: pewnie pokonała Marię Sakkari (6:3, 6:2) i Karolinę Muchovą (6:2, 6:0). W 1.4 finału lepsza okazała się Elina Switolina, która po prawdziwym thrillerze pokonała Polkę 6:2, 4:6, 6:4.


Uwagę kibiców podczas meczu przykuły niepokojące sceny, które zarejestrowały kamery. Na nagraniu, które trafiło do sieci widać, że Polce wyraźnie puściły nerwy. Tenisistka cisnęła ręcznikiem o kort, wykrzyczała także ironicznie w kierunku swojego teamu: sorry, grałam na odwal się.

Iga Świątek krzyczy na team. Wszystko nagrały kamery


Nerwowa reakcja Igi Świątek po raz kolejny wywołała temat jej współpracy ze sztabem i relacji z psycholożką Darią Abramowicz. – Iga zaczęła mecz ze Switoliną bardzo źle i wszystko zaczęło się sypać jak domek z kart. Pewność siebie zaczęła spadać. Polka popełniała te same błędy co w ostatnich miesiącach i wróciliśmy do punktu wyjścia. Jeżeli chodzi o te okrzyki i reakcję Igi na to, jak się do niej odzywała Daria, to ona Abramowicz nie uspokaja sytuacji, a tylko i wyłącznie eskaluje nerwy – ocenił w programie „Misja Sport” Michał Dembek z „Sofy Sportowej”.


– To mnie dziwi, bo jest psychologiem sportowym i powinna mieć w małym palcu kontrolowanie swoich emocji. A mam wrażenie, że Daria w tym momencie przeżywa tak bardzo spotkania Igi, że nie jest w stanie utrzymać spokojnej atmosfery. Iga ewidentnie reaguje bardzo alergicznie na podpowiedzi – dodał.


Ekspert zwrócił również uwagę na fakt, że „podobne zachowania są zauważalne są po stronie Igi Świątek także w relacjach z innymi członkami sztabu”. – Kiedy Maciek Ryszczuk coś podpowiedział w trakcie meczu, też Iga rozłożyła ręce. Moim zdaniem to wszystko jest w gestii trenera głównego. A tam jest miszmasz i przez to dochodzi do różnych spięć – stwierdził Michał Dembek.

Iga Świątek traci nerwy na korcie. Eksperci komentują


W obronie Igi Świątek i jej sztabu stanął Dawid Celt. – Bardzo duże larum zostało podniesione. Sytuacja moim zdaniem kompletnie nieadekwatna do tego, co się stało. To wyrwana z kontekstu końcówka, gdzie rzeczywiście u Igi było dużo stresu. Sytuacja się powtarza, ludzie w boksie, którym zależy, żeby wygrywać, też to przeżywają. Mieliśmy z czymś takim do czynienia nie po raz pierwszy i pewnie nie ostatni – tłumaczył trener.


W podobnym tonie wypowiedziała się Paula Kania-Choduń. Była tenisistka wyjaśniła, że „złość, której Świątek doświadcza na korcie, jest zupełnie normalna, a często najmocniejsze strzały Polka kieruje właśnie w stronę Darii Abramowicz”.


– Iga jest perfekcjonistką, chce wygrać każdy mecz i w każdym turnieju zaprezentować się jak najlepiej. Pojawienie się takich emocji pokazuje, że jest człowiekiem. To, że takie reakcje idą w stronę teamu, jest naturalne i często spotykane ponieważ ten pierwszy strzał najczęściej dostaje jedna z najbliższych osób – komentowała w rozmowie z TVP Sport.


W opinii byłej zawodniczki są akie momenty, że złość, która się gromadzi w zawodniku musi mieć gdzieś ujście i w tym przypadku te strzały przyjęła Daria Abramowicz. – Potem oczywiście, jak emocje opadną musi zostać przegadane, ale warto mieć świadomość, że to nie są rzeczy personalne – podsumowała

Udział