
– W 2025 roku inspektorzy ZUS przeprowadzili ponad 138 tys. kontroli prawidłowości korzystania ze zwolnień lekarskich. W 15,7 tys. spraw okazało się, że ubezpieczeni wykorzystywali ZLA niezgodnie z jego celem. np. na pracę zarobkową. Musieli zwrócić zasiłki. Natomiast lekarze orzecznicy ZUS sprawdzili w ubiegłym roku zasadność wystawienia ponad 314 tys. zwolnień. W wyniku tej kontroli musieli skrócić 12,4 tys. zwolnień – informuje „Wprost” Piotr Olewiński z biura prasowego Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS).
Polacy na L4 pracują m.in. jako kierowcy taksówki, wykonują usługi fryzjerskie lub kosmetyczne, czy prace remontowe. Klasykiem są już przypadki osób, które zwolnienie lekarskie traktują jak urlop i wyjeżdżają w tym czasie na wakacje (niektórzy chwalą się tym nawet w mediach społecznościowych). Z raportu ZUS „Absencja chorobowa w okresie styczeń–wrzesień 2025 r”., którego szczegóły przedstawia Conperio (firma doradcza zajmująca się problematyką absencji chorobowych) wynika, że w pierwszych dziewięciu miesiącach zeszłego roku ZUS cofnął lub obniżył świadczenia chorobowe na łączną kwotę niemal 225 mln zł.
Powyższe dane jasno pokazują, że skala nadużyć, jeśli chodzi o wystawianie zwolnień lekarskich w Polsce kwitnie. Bez wątpienia spore „zasługi” mają w tym zakresie teleporady, które stały się nieodłącznym elementem naszej medycznej rzeczywistości po wybuchu pandemii. Z jednej strony jest to duże ułatwienie dla milionów pacjentów, ale jest to też zachęta do nadużyć. Konsultacje medyczne na odległość służą bardzo często do wystawiania „lewych” zwolnień lekarskich, z czym niektórzy niespecjalnie się kryją reklamując swoje usługi takimi hasłami, jak np. „L4 w 5 minut”, czy „L4 od ręki, bez wychodzenia z domu”.
Co piąty Polak wziął „lewe” L4
Ilu Polakom zdarzyło się wziąć „lewe” L4? Zapytała o to pracownia SW Research w sondażu dla „Wprost”. Na pytanie: „Czy zdarzyło się Pani/Panu wziąć kiedyś L4, mimo, że Pan/Pani nie chorował/a?” 20,7 proc. ankietowanych odpowiedziało twierdząco. 75,3 proc. respondentów deklaruje, że taka sytuacja nigdy nie miała miejsca, a 4 proc. miało problem z udzieleniem odpowiedzi.
Do wzięcia naciąganego zwolnienia lekarskiego częściej przyznawali się mężczyźni niż kobiety (odpowiednio 26,1 proc. i 15,5 proc.).












