
W skrócie
-
Ali Laridżani wystąpił z wnioskiem o wznowienie rozmów nuklearnych z USA przez Oman po atakach USA i Izraela na Iran.
-
Laridżani zyskał potwierdzenie swojej pozycji po śmierci ajatollaha Chameneia i nadzoruje kwestie bezpieczeństwa oraz dyplomacji w konflikcie z USA i Izraelem.
-
Donald Trump przewiduje, że ataki na Iran mogą potrwać cztery do pięciu tygodni i zapewnia o wystarczających zapasach amunicji.
Według dziennika, który powołuje się na amerykańskich i arabskich urzędników, wniosek o wznowienie rozmów padł zaledwie kilka godzin po tym, jak wcześniejsze negocjacje zostały przerwane w wyniku rozpoczęcia przez USA i Izrael zmasowanych ataków na Iran.
Atak na Iran. Media: Laridżani wystąpił o wznowienie rozmów nuklearnych
Inicjatywa Aliego Laridżaniego ma zdaniem „Wall Street Journal” potwierdzać rosnącą pozycję tego polityka po zabiciu w sobotę najwyższego przywódcy Iranu ajatollaha Alego Chameneia.
Laridżani nadzoruje obecnie irańskie działania w zakresie bezpieczeństwa i obrony w trakcie konfliktu z Izraelem i USA, a zarazem koordynuje wysiłki Teheranu zmierzające do znalezienia dyplomatycznego wyjścia z wojny.
Nie wchodzi jednak formalnie w skład tymczasowej trójki przywódczej powołanej po śmierci Chameneia, w której skład weszli ajatollah Ali Reza Arafi z Rady Strażników, prezydent Masud Pezeszkian i szef władzy sądowniczej Gholam-Hosejn Mohseni-Edżei.
Bliski Wschód. Trump powiedział, ile mogą potrwać ataki na Iran
Z kolei Donald Trump, pytany w wywiadzie dla „New York Times”, stwierdził, że intensywne ataki na Iran mogą potrwać cztery do pięciu tygodni i dodał, że nie będzie to problemem.
– Mamy ogromne ilości amunicji. Wiecie, mamy amunicję przechowywaną na całym świecie, w różnych krajach – mówił. Podobne stanowisko prezydent USA wyraził w rozmowie z brytyjskim dziennikiem „Daily Mail”.
Jak zaznaczył „NYT”, Trump nie wspomniał o obawach Pentagonu, że konflikt może jeszcze bardziej uszczuplić rezerwy amunicji – zwłaszcza do systemów obrony powietrznej – które zdaniem strategów wojskowych są kluczowe w scenariuszach takich jak konflikt o Tajwan czy rosyjska inwazja na Europę.
Trump powiedział też, że nie sądzi, by potrzebował wsparcia państw Zatoki Perskiej, by dołączyły one do wojny.
Mówiąc o zabitych w irańskich atakach żołnierzach – według NBC News byli to żołnierze w bazie w Kuwejcie – republikanin stwierdził, że liczba strat jest i tak mniejsza niż wynikało z prognoz Pentagonu. – Jeśli spojrzeć na prognozy, to, wiecie, mogło być znacznie więcej. – Spodziewamy się ofiar – dodał.












