-
Przywódca Iranu Modżtaba Chamenei zaapelował do krajów Zatoki Perskiej o rozpoznanie zagrożenia ze strony Stanów Zjednoczonych i Izraela oraz o jedność muzułmanów.
-
Modżtaba Chamenei po śmierci ojca nie pojawia się publicznie, co wywołuje spekulacje dotyczące jego stanu zdrowia i obecności.
-
Donald Trump stwierdził, że Modżtaba Chamenei został poważnie ranny, ale według niego nadal żyje.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Najwyższy przywódca duchowo-polityczny Iranu Modżtaba Chamenei w opublikowanym w internecie liście wezwał kraje Zatoki Perskiej do zidentyfikowania „prawdziwego wroga” i współpracy muzułmanów na całym świecie – poinformowała w niedzielę agencja Reutera. Jako wrogów wskazał przywódców USA i Izraela.
Wiadomość została opublikowana z okazji rocznicy urodzin proroka Mahometa na kanale Chameneiego w komunikatorze Telegram oraz na jego oficjalnej stronie internetowej.
Przywódca Iranu wezwał do „jedności, wspólnej obrony przed wrogami i współpracy między muzułmanami”. Dodał, że wrogami „jedności i przyjaźni” krajów muzułmańskich są „przywódcy USA i nielegalnego reżimu syjonistycznego” (Izraela – red.).
Tajemnicza nieobecność przywódcy Iranu. Pojawiają się pogłoski
Chamenei przejął funkcję najwyższego przywódcy Iranu po swoim ojcu, ajatollahu Alim Chameneim, który zginął 28 lutego w pierwszym dniu wojny USA i Izraela z Iranem. Według niepotwierdzonych doniesień Modżtaba został poważnie w tym ataku. Od początku wojny nie był widziany publicznie, w związku z czym pojawiają się pogłoski o jego śmierci.
IranWire, emigracyjny irański portal działający z Londynu, podał w ostatnich dniach, że od czasu objęcia przez Modżtabę Chameneiego stanowiska najwyższego przywódcy nie spotkał się z nim ani jeden członek rządu. Nie widzieli go też bliscy ani przyjaciele. Ma to być podyktowane względami bezpieczeństwa.
Trump reaguje na pogłoski o stanie Modżtaby. „Niezłe przedstawienie”
Prezydent USA Donald Trump powiedział w środę, że jego zdaniem najwyższy przywódca Iranu żyje.
– Nie sądzę, żeby nie żył. Został bardzo poważnie ranny. Lewa strona jego ciała: ręka, noga, wszystko. Jest bardzo poważnie ranny, ale nie sądzę, żeby nie żył – powiedział Trump w środę w rozmowie z konserwatywnym komentatorem Glennem Beckiem.
– A jeśli nie żyje, to odgrywają całkiem niezłe przedstawienie, bo cały czas mówią o tym, że zwracają się do niego, żeby z nim porozmawiać, żeby uzyskać jego ostateczne błogosławieństwo w różnych sprawach – dodał. Ocenił też, że irańscy negocjatorzy to nie jest „szczególnie honorowa ekipa”.
-
Trójgłos ws. cieśniny Ormuz. Wspólne oświadczenie i deklaracja Trumpa
-
Iran grozi synowi Trumpa, wyznaczył nagrodę. Jest reakcja Secret Service













