
W skrócie
-
W amerykańsko-izraelskich nalotach na Iran zginął ajatollah Ali Chamenei oraz jego współpracownicy.
-
Reza Pahlawi zadeklarował kierowanie przemianami w Iranie, mając poparcie części Irańczyków i wsparcie wojska.
-
Rzeczywiste poparcie Pahlawiego w Iranie pozostaje ograniczone i trudne do oszacowania.
W sobotę rano w amerykańsko-izraelskich nalotach na Iran zginął najwyższy przywódca tego kraju, ajatollah Ali Chamenei. Wraz z nim zabici zostali niektórzy z jego najbliższych współpracowników.
Reza Pahlawi ocenił w tym kontekście, że nadszedł czas na „bardzo silne i stabilne przemiany„.
– Ja kieruję tymi przemianami. Mam poparcie milionów Irańczyków. Mam ludzi wewnątrz kraju, którzy się przyłączają (…) wojsko stanie po naszej stronie. Mamy plan działania i plan przemian – powiedział w wywiadzie udzielonym stacji Fox News.
Atak USA i Izraela na Iran. Reza Pahlawi: Ja kieruję przemianami
Dodał, że proces ten ostatecznie doprowadzi do „demokratycznego wyniku, tak aby Irańczycy mogli wybrać swój przyszły rząd i ustrój„.
Mieszkający w USA Reza Pahlawi to syn ostatniego szacha Iranu Mohammada Rezy Pahlawiego. Jest znaną postacią w zachodnich mediach, promowaną przez środowiska polityczne w Stanach Zjednoczonych i Izraelu.
W samym Iranie jego rzeczywiste poparcie społeczne oceniane jest jako ograniczone i trudne do wiarygodnego oszacowania z uwagi na brak niezależnych sondaży. Cieszy się sympatią części irańskiej diaspory, ale nie dysponuje własną strukturą polityczną ani udokumentowanymi powiązaniami z opozycją wewnątrz Iranu.
Jego ojciec, Mohammad Reza Pahlawi, rządził krajem w latach 1941-1979, do obalenia przez rewolucję islamską, która wyniosła do władzy ajatollaha Rudollaha Chomeiniego, poprzednika Chameneia.











