
W rozmowie z Axios urzędnicy i osoby zaznajomione ze sprawą donoszą o czterech możliwych wariantach „ostatecznego ciosu”, który USA chcą zadać Iranowi. Jednym z nich jest inwazja lub blokada wyspy Kharg, głównego irańskiego węzła eksportu ropy. Pentagon ma także rozważać inwazję na Larak, wyspę, która pomaga Iranowi umocnić kontrolę nad Cieśniną Ormuz. To strategiczne miejsce mieści irańskie bunkry, jednostki szturmowe zdolne do wysadzenia statków towarowych oraz radary monitorujące ruchy w cieśninie.
USA chcą zadać „ostateczny cios”
Dwie pozostałe opcje, na które może zdecydować się prezydent USA Donald Trump to zajęcie strategicznej wyspy Abu Musa oraz dwóch mniejszych wysp, które leżą blisko zachodniego wejścia do cieśniny i są kontrolowane przez Iran, ale prawa do nich roszczą sobie też Zjednoczone Emiraty Arabskie, a także blokowanie lub przejmowanie statków eksportujących irańską ropę po wschodniej stronie Cieśniny Ormuz.
Jak donosi Axios, amerykańskie wojsko przygotowało także plany operacji lądowych w głąb Iranu, aby zabezpieczyć wysoko wzbogacony uran zakopany w obiektach jądrowych. Trump ma być gotowy na eskalację konfliktu, jeśli rozmowy z Iranem wkrótce nie przyniosą rezultatów.
Rzeczniczka prasowa Białego Domu Karoline Leavitt w środę (25 marca) ostrzegła Iran, że jeśli nie uda się osiągnąć porozumienia, prezydent USA jest gotów uderzyć „mocniej niż kiedykolwiek wcześniej”. – Prezydent nie blefuje i jest gotów rozpętać piekło. Iran nie powinien się znowu pomylić. Każdy kolejny akt przemocy będzie wynikać z tego, że reżim irański odmawia zawarcia ugody – mówiła.
Iran szykuje ogromną mobilizację
Przedstawiciel Departamentu Obrony USA w rozmowie z Al-Dżazirą przyznał, że Stany Zjednoczone wydały rozkaz wysłania na Bliski Wschód ok. 2500 żołnierzy z 82. Dywizji Powietrznodesantowej.
Irańscy urzędnicy przyznali, że nie ufają Trumpowi, a negocjacje z USA traktują jako podstęp do przeprowadzania ataków z zaskoczenia. Jak pisaliśmy na Gazeta.pl, Iran przekazał przez pośredników oficjalną odpowiedź na 15 punktów zaproponowanych przez Stany Zjednoczone jako warunki zakończenia wojny i obecnie oczekuje na reakcję amerykańską.
Jak donosi irańska agencja prasowa Tasnim, Iran zapowiada zmobilizowanie ponad miliona bojowników do walki z ewentualną amerykańską inwazją lądową. Oprócz zorganizowania sił do walk lądowych, do centrów rekrutacyjnych Basidż, Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) i armii w całym kraju mają tłumnie przybywać młodzi ochotnicy. Agencja podała, że „wśród irańskich bojowników lądowych pojawiła się fala entuzjazmu do stworzenia Amerykanom historycznego piekła na irańskiej ziemi”.
Czytaj także: Co Trump wie o wojnie w Iranie? Dostaje klipy z obrazami wybuchów – pisze na Wyborcza.pl Robert Stefanicki.










