
Agencja AFP poinformowała, że inni członkowie Irańskiego Zgromadzenia Ekspertów również potwierdzili, że decyzja została podjęta. Jeden z nich zasugerował ponadto, że stanowisko najwyższego przywódcy Iranu obejmie syn Alego Chameneiego – Mojtaba.
Reprezentujący Chuzestan, czyli prowincję w południowo-zachodnim Iranie, członek Zgromadzenia Ekspertów, Mohsen Hejdari, stwierdził w rozmowie z irańską agencją ISNA, że „wybrano najbardziej odpowiedniego kandydata, zatwierdzonego przez większość”.
Inny członek zgromadzenia, Mohammad Mehdi Mirbageri, potwierdził w nagraniu opublikowanym przez irańską agencję Fars, że „osiągnięto stanowczą opinię odzwierciedlającą pogląd większości„.
Mohammad Mehdi Mirbageri zapewnił także, że członkowie Zgromadzenia postępują zgodnie z planem. Ponadto stwierdził że robią to z dużą precyzją, ponieważ „obecna sytuacja jest trudna i nadal istnieją przeszkody„.
Mojtaba Chamenei od pewnego czasu wymieniany jest jako najbardziej prawdopodobny następca dotychczasowego najwyższego przywódcy polityczno-religijnego Iranu. Jeżeli do tego dojdzie, syn zmarłego ajatollaha będzie miał decydujący głos we wszystkich sprawach państwowych.
Przypomnijmy, że o wyborze Mojtaby Chameneiego na nowego Najwyższego Przywódcę informował nieoficjalnie we wtorek serwis Iran International, który powołał się na swoje „dobrze doinformowane źródła”. Na ten moment nie wiadomo, kiedy dokładnie mogła zapaść decyzja i czy rzeczywiście chodzi o syna zmarłego ajatollaha.
Ali Chamenei, którzy przez ostatnie dekady (od 1989 roku) utrzymywał teokratyczną władzę w Iranie, zginął zmasowanym ataku Izraela i Stanów Zjednoczonych, który miał miejsce 28 lutego. Ajatollah w chwili śmierci miał 86 lat.
Dodajmy, że udział w wyborze nowego przywódcy Iranu chciał wziąć prezydent USA. Donald Trump ponadto stanowczo odrzucił możliwość, aby w tej roli wystąpił Mojtaba Chamenei. Irańscy urzędnicy jednak kategorycznie odrzucili propozycję Trumpa.
Izraelska armia zagroziła ponadto w niedzielę, że „zaatakuje członków” Zgromadzania Ekspertów, którzy będą wybierać nowego przywódcę.
„Pragniemy poinformować, że Państwo Izrael będzie nadal uważnie śledzić każdego następcę i każdą osobę starającą się o jego wyznaczenie” – napisano we wpisie, który pojawił się na platformie X.
Izrael dodawał ponadto, że „ostrzega wszystkich, którzy rozważają wzięcie udziału w tym spotkaniu”. „Nie zawahamy się wziąć was na celownik” – czytamy.
Wkrótce więcej informacji…












