Izrael zdecydował ws. kary śmierci. Ma być wymierzana tylko Palestyńczykom

Ustawa stanowi, że kara śmierci będzie wymierzana terrorystom, którzy zabili osobę „z zamiarem zaprzeczenia istnieniu Państwa Izrael”. Sformułowanie ustawy w ten sposób sprawia, że dotyczyć ona będzie wyłącznie Palestyńczyków. Za przyjęciem ustawy było 62 członków Knesetu, a przeciw 48. Wstrzymało się dziesięć osób. Kneset liczy 120 posłów.

Zgodnie z projektem ustawy, zaproponowanym przez skrajnie prawicową partię Ocma Jehudit (Żydowska Siła), sąd może orzec karę śmierci, nawet jeśli nie wnioskowała o to prokuratura, a do orzeczenia kary śmierci nie będzie wymagana jednomyślna zgoda sędziów.

Zobacz wideo Zachodni Brzeg. Izraelscy osadnicy nękają Palestyńczyków

Projekt ustawy przeszedł pierwsze czytanie jeszcze w listopadzie ubiegłego roku. W styczniu 2026 ujawniono jego zapis: egzekucja w ciągu 90 dni od wydania wyroku, brak apelacji i kara śmierci przez powieszenie (wykonywaną przez strażnika więziennego). Palestyńczycy oskarżeni o planowanie ataków lub zabójstwo Izraelczyków zostaną więc skazani na śmierć. Jak alarmowały izraelskie media, istnieje ryzyko, że rząd będzie chciał stosować ustawę wstecznie, w stosunku do Palestyńczyków osadzonych lub nielegalnie przetrzymywanych w izraelskich więzieniach.

Ustawa o karze śmierci dla osób uznanych za terrorystów jest częścią porozumienia, które umożliwiło utworzenie koalicyjnego rządu Benjamina Netanjahu pod koniec 2022 roku. Domagał się jej skrajnie prawicowy minister obrony Itamar Ben-Gwir. On sam należał w przeszłości do partii politycznej Kach, którą uznano za organizację terrorystyczną, a jako prawnik bronił żydowskich terrorystów przed sądami. Jest też sympatykiem Barucha Goldsteina, który w 1994 roku zamordował 29 Palestyńczyków.

Szeroko o sprawie pisała Marta Nowak w tekście: „Może stryczek, może krzesło elektryczne”. W Izraelu chcą wprowadzić karę śmierci.

Czekoladki dla głosujących

Palestyńczycy żyją dziś w warunkach ograniczonej autonomii, pod kontrolą wojskową izraelskiej armii (IDF). Po 7 października 2023 roku, gdy bojówki Hamasu dokonały krwawego ataku na Izrael, wzrosła liczba Palestyńczyków przetrzymywanych w izraelskich więzieniach i aresztach. Według danych z połowy 2025 roku przebywa w nich ponad 10 tys. obywateli Palestyny.

Ponad jedna trzecia z nich jest objęta „aresztem administracyjnym” – czyli są zamknięci bez postawionych im zarzutów. Wśród nich znajdują się kobiety i dzieci. Palestyńczycy są również sądzeni w sądach wojskowych, które są jawnie stronnicze wobec ludności okupowanej. Sam Itamar Ben-Gwir wielokrotnie wzywał do egzekucji Palestyńczyków. Ostatnio robił to, podczas wizyty w więzieniu Ofer, gdzie nagrał m.in., jak nadzoruje znęcanie się nad więźniami. Po przyjęciu projektu ustawy z zadowoleniem rozdawał czekoladki wśród członków Knesetu. Organizacje praw człowieka podają, że od 7 października 2023 roku w izraelskich aresztach i więzieniach zginęło już blisko 100 osób.

Premier Izraela Beniamin Netanjahu już w niedzielę poinformował, że zamierza osobiście wziąć udział w plenarnym posiedzeniu i zagłosować za ustawą. Prawdopodobnie to właśnie oświadczenie Netanjahu sprawiło, że ustawę przyjęto. Członkowie niektórych partii jasno zadeklarowali, że zagłosują za nim tylko wtedy, gdy sam premier stawi się i odda swój głos.

Netanjahu, zgodnie z zapowiedzią, zjawił się w Knesecie i wraz z posłami frakcji Israel Beyteinu głosował za ustawą. Z kolei poseł Benny Gantz, wraz z członkami frakcji Degel Hatorah, zagłosował przeciwko. Przewodniczący partii Noam, poseł Avi Maoz, był nieobecny. Lider opozycji Jair Lapid (Jesz Atid) powiedział podczas przemówienia na plenarnym posiedzeniu, że sprzeciwia się ustawie. „To, co leży na stole w Knesecie, nie jest ustawą. To wypaczony chwyt piarowy, cynicznie wykorzystujący uzasadniony ból i gniew obywateli Izraela dla korzyści politycznych”.

Zagranica protestuje

Projekt ustawy skrytykowali ministrowie spraw zagranicznych Niemiec, Francji, Włoch i Wielkiej Brytanii. We wspólnym oświadczeniu wezwali w niedzielę władze Izraela do wycofania projektu. We wspólnym dokumencie wyrażono „głębokie zaniepokojenie”. „Szczególnie niepokoi nas faktycznie dyskryminacyjny charakter projektu ustawy. Przegłosowanie go mogłoby podważyć zobowiązania Izraela na polu zasad demokracji” – napisano w oświadczeniu. Polska nie wydała jak dotąd odrębnego oświadczenia dotyczącego tej ustawy.

Projekt ustawy był krytykowany także przez organizacje praw człowieka. Palestyńskie ministerstwo spraw zagranicznych nazwało proponowaną ustawę „nową formą eskalacji izraelskiego ekstremizmu i przestępczości wobec narodu palestyńskiego”. Kara śmierci od 1948 roku, kiedy powstało państwo Izrael, została zastosowana tylko dwukrotnie. Ostatni raz w 1962 r., kiedy po publicznym procesie powieszono nazistowskiego zbrodniarza wojennego Adolfa Eichmanna.

Przeczytaj też: Izraelczycy ostro o atakach osadników z Zachodniego Brzegu na Palestyńczyków. „Pogromy”, „Żydowski terroryzm”.

Redagowała Kamila Cieślik

Udział