-
Izraelski gabinet bezpieczeństwa zatwierdził podstawy prawne pozwalające na rozmieszczenie w Gazie Międzynarodowych Sił Stabilizacyjnych, będących częścią planu pokojowego Donalda Trumpa.
-
Decyzja zawiera warunki, takie jak immunitet żołnierzy ISF oraz obowiązek uzyskania każdorazowej zgody izraelskich władz na wjazd do Gazy.
-
Tylko państwa utrzymujące stosunki pokojowe z Izraelem i nie występujące przeciwko niemu na arenie międzynarodowej będą mogły wysłać żołnierzy do misji.
-
W Rafah na południu Strefy Gazy planowane jest pilotażowe utworzenie strefy humanitarnej dla mieszkańców, lecz realizacja tej inicjatywy napotyka trudności związane z brakiem rozbrojenia bojowników Hamasu.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Z informacji przekazanych przez wysokiego rangą izraelskiego urzędnika wynika, że gabinet zgodził się na objęcie żołnierzy ISF immunitetem na podstawie ustawy o immunitetach organizacji międzynarodowych.
Siły stabilizacyjne w Strefie Gazy miałyby działać w pełnej koordynacji z izraelską armią na terenach pozostających poza kontrolą Sił Obronnych Izraela (IDF).
Jednocześnie każdy wjazd personelu ISF do Strefy Gazy będzie wymagał odrębnej zgody premiera Binjamina Netanjahu, ministra obrony Israela Kaca oraz ministra spraw zagranicznych Gideona Saara. Według Times of Israel oznacza to, że decyzja gabinetu nie daje jeszcze zielonego światła do natychmiastowego rozmieszczenia sił.
Międzynarodowa misja w Strefie Gazy. Ruch Izraela
Izraelski urzędnik podkreślił, że armia nadal będzie utrzymywać tzw. żółtą linię, do której wycofała się jesienią 2025 roku. Dalsze wycofanie wojsk nie będzie możliwe, dopóki Hamas nie zostanie całkowicie rozbrojony, a Strefa Gazy zdemilitaryzowana.
Gabinet zdecydował również, że to Izrael będzie wskazywał państwa mogące wysłać swoich żołnierzy do misji. Udział mają brać wyłącznie kraje utrzymujące z Izraelem porozumienia pokojowe i niewystępujące przeciwko Jerozolimie ani jej przedstawicielom na arenie międzynarodowej.
Według źródła cytowanego przez Times of Israel na obecnym etapie siły stabilizacyjne miałyby liczyć około 200 żołnierzy z państw uznawanych przez Izrael za przyjazne, takich jak Uganda czy Maroko.
Strefa Gazy. Pilotaż międzynarodowej misji ma ruszyć w Rafah
Jak podaje Times of Israel, gabinet bezpieczeństwa głosował również nad rozwiązaniami umożliwiającymi utworzenie pilotażowej strefy humanitarnej w rejonie Rafah na południu Strefy Gazy. To właśnie tam w pierwszej kolejności mieliby zostać rozmieszczeni członkowie Międzynarodowych Sił Stabilizacyjnych.
Projekt zakłada, że zweryfikowani mieszkańcy Gazy mogliby przenosić się tam z terenów pozostających pod kontrolą Hamasu. Realizacja planu napotyka jednak opóźnienia z powodu odmowy rozbrojenia bojowników.
Źródło: Times of Israel
-
Eksplozja tankowca, wpłynął na minę. Iran: Ostrzegaliśmy
-
Trump uderzył w popularną dziennikarkę. Padło niezręczne porównanie













