
Do zdarzenia doszło w tym tygodniu, kiedy polityk odwiedził południową część Zachodniego Brzeg, gdzie często dochodzi do ataków na Palestyńczyków ze strony osadników, i położoną w tej części terytorium wieś Khirbet Zanuta.
Khanna, który jest w Kongresie od 2017 roku, od początku swojej politycznej kariery krytykuje łamiące prawo międzynarodowe działania Izraela względem Palestyńczyków, jak zbrodnie wojenne w Strefie Gazy i budowanie przez Izrael nielegalnych osiedli na Zachodnim Brzegu.
W styczniu wraz z 73 innymi członkami Kongresu zwrócił się do prezydenta Donalda Trumpa, by ten sprzeciwił się postępującej, choć jeszcze nie w pełni formalnej, aneksji palestyńskich terytoriów. Był jednym z niewielkiej grupy dwudziestu kongresmenów z Partii Demokratycznej, którzy podpisali się pod wnioskiem o rezolucję nazywającą działania Izraela wobec Palestyńczyków ludobójstwem.
– Byliśmy w wiosce, którą izraelscy osadnicy zniszczyli szkołę – mówił agencji Reuters kongresmen. – A ci bandyci wjeżdżają z karabinami maszynowymi. Amerykańskimi karabinami maszynowymi M4. I nas zatrzymują. Blokują drogę. A potem dzwonią do Sił Obronnych Izraela, a te są po ich stronie, a nie po stronie Amerykanów. W rozmowie z „The New York Times” Khanna dodał, że napastnicy przeklinali po hebrajsku i arabsku i kopali w samochód.
Żołnierze wypalili papierosy i odjechali
Khanna, jego asystent Cameron Kasky i inni współpracownicy byli przetrzymywani przez osadników ponad godzinę. Apelowali o to, by napastnicy skontaktowali się z amerykańską ambasadą w Izraelu. Jak pisze „NYT”, na miejscu zatrzymały się na chwilę dwa samochody Sił Obronnych Izraela. Żołnierze nie pomogli jednak Amerykanom, ale palili wspólnie z uzbrojonymi cywilami papierosy i z nimi rozmawiali.
Kongresmen i jego współpracownicy zostali uwolnieni po telefonach do ambasady amerykańskiej i izraelskiej policji. Po tym, jak udało im się odjechać, drogę zablokowało tym razem wojsko.
Inną wersję wydarzeń przedstawiło w komunikacie cytowanym przez amerykańskie media IDF. Wojsko miało przyjąć zgłoszenia o blokowaniu przez osadników przejazdu samochodów w regionie i wysłać żołnierzy, by zainterweniowali, umożliwiając podróżnym dalszą jazdę. IDF określiło nieprawdą doniesienia, jakoby izraelscy żołnierze współpracowali z blokującymi drogę cywilami i dalej blokowali drogę. Siły Obronne Izraela przekazały również, że cały czas próbują ustalić tożsamość osób blokujących drogę.
Ro Khanna już wcześniej mówił, że rozważa kandydowanie na prezydenta w 2028 roku. Jak sam twierdzi, incydent na okupowanych palestyńskich terytoriach, przekonuje go do tej decyzji jeszcze bardziej. – Poważnie rozważam [kandydowanie] i po tej podróży jestem bardziej zdecydowany – powiedział Khanna agencji Reuters.
Atak na dziennikarzy CNN
Dzień później prowadzący okupację osadnicy w okolicy miejscowości Sindżil zaatakowali ekipę dziennikarzy, w tym ekipę CNN. Reporterzy tworzyli materiały z okazji rocznicy śmierci Saifa Musalleta, Amerykanina palestyńskiego pochodzenia, który przyleciał z Florydy, by odwiedzić swoją rodzinę i został przez osadników pobity na śmierć.
Czterech osadników zagrodziło drogę samochodom dziennikarzy, wymachiwali kijami, metalowymi prętami i rzucali kamieniami. Jeden z nich nacinał oponę samochodu nożem. W końcu jeden z nich rzucił się z kijem na przednią szybę samochodu, którym podróżował m.in. niezależny dziennikarz Jasper Nathaniel i Kamel Musallet, ojciec zamordowanego Amerykanina.
Policja i wojsko twierdzą, że w związku z atakiem aresztowano czterech działaczy okupacyjnych. „Izraelska policja i IDF traktują każdy objaw przemocy i niszczenie mienia bardzo poważnie, szczególnie kiedy dotyczy mediów wykonujących swoją pracę” – podano w oświadczeniu. Ojciec Saifa Musalleta przekazał, że dotąd nikt nie poniósł odpowiedzialności za zabicie 20-latka.
Wzrasta bezkarna przemoc wobec Palestyńczyków na Zachodnim Brzegu
Izraelscy osadnicy na Zachodnim Brzegu od czasu wybuchu wojny z Iranem zintensyfikowali ataki na palestyńskie wioski. Finansowani i zbrojeni przez rząd kolonizatorzy ramię w ramię z wojskiem wypędzają Palestyńczyków, by zająć ich ziemie. Cieszą się przy tym całkowitą bezkarnością.
Od 7 listopada 2023 r. izraelska armia wygnała co najmniej 76 społeczności palestyńskich w całości. W tym czasie osadnicy założyli 152 nowe przyczółki – nielegalne też w świetle izraelskiego prawa osady, początkowo składające się z jednej rodziny lub pojedynczych osób, które następnie rozrastają się i są legalizowane przez Izrael. 22 przyczółki powstały w Strefie B, czyli terenie pod jurysdykcją cywilną Autonomii Palestyńskiej, gdzie kwestia bezpieczeństwa jest koordynowana z Izraelem.












