Izraelska policja zablokowała wstęp do Bazyliki Grobu Pańskiego. Episkopat Polski reaguje

Izraelska policja w Niedzielę Palmową (29 marca) nie pozwoliła wejść do Bazyliki Grobu Pańskiego łacińskiemu patriarsze Jerozolimy kardynałowi Pierbattiście Pizzaballi oraz kustoszowi Ziemi Świętej ojcu Francescowi Ielpo. Obaj zostali zatrzymani, gdy szli do niej prywatnie – przekazał łaciński patriarchat Jerozolimy.

Interwencja policji w Jerozolimie

Po tym zdarzeniu kardynał poprowadził specjalną modlitwę o pokój z Getsemani, u stóp Góry Oliwnej. – Dziś Jezus znów płacze nad Jerozolimą – powiedział. 

Zobacz wideo Przez wojnę na Bliskim Wschodzie może zabraknąć wody

– Płacze nad tym miastem, które pozostaje znakiem nadziei i bólu, łaski i cierpienia. Płacze nad tą Ziemią Świętą, która wciąż nie potrafi rozpoznać daru pokoju. Płacze nad wszystkimi ofiarami wojny, która nie chce się skończyć, nad podzielonymi rodzinami, nad zniszczonymi nadziejami. Ale łzy Jezusa nigdy nie są bezowocne: otwierają nam oczy, stawiają nas przed wyzwaniem, objawiają prawdę – zaznaczył cytowany przez „Vatican News”. Dodał, że „prawdziwa władza nie tkwi w przemocy ani w mieczu, który zabija, lecz w życiu oddanym dobrowolnie”. 

Jak pisaliśmy na Gazeta.pl, władze Izraela przekonywały, że incydent był spowodowany obawami o bezpieczeństwo w obliczu ciągłego zagrożenia atakami rakietowymi ze strony irańskiego reżimu terrorystycznego.

W odpowiedzi oświadczenie wydali m.in. prezydent Karol Nawrocki, szefowa dyplomacji Unii Europejskiej Kaja Kallas i ambasador USA w Izraelu Mike Huckabee. W poniedziałek (30 marca) Prezydium Konferencji Episkopatu Polski oświadczyło, że solidaryzuje się w pełni z kard. Pizzaballą oraz z kustoszem Ziemi Świętej. „Ubolewamy, że w tak ważnym czasie, jakim jest Wielki Tydzień, chrześcijanie nie mogą modlić się w najważniejszych miejscach historii zbawienia” – podkreślili członkowie Prezydium KEP w specjalnym oświadczeniu.

„Naruszenie wolności religijnej”

Biskupi zapewnili o modlitwie Kościoła w Polsce w intencji pokoju i zaprzestania przemocy w Ziemi Świętej, „która jest szczególnym punktem odniesienia dla wyznawców różnych religii, a w czasie Wielkiego Tygodnia kluczowym miejscem kultu dla chrześcijan różnych denominacji”.

„Prosimy Boga o miłosierdzie dla tej umęczonej, cierpiącej ziemi, a dla wszystkich, którzy tam teraz przebywają i doświadczają ograniczeń w wyznawaniu wiary, o dar umocnienia w nadziei i Chrystusowej miłości” – wskazali.

Ambasador USA w Izraelu Mike Huckabee ocenił, że interwencja izraelskiej policji to „niefortunna przesada, która już wywołuje poważne reperkusje w świecie”. Prezydent Karol Nawrocki wyraził „zdecydowany sprzeciw” wobec braku zgody na odprawienie mszy świętej w Bazylice Grobu Pańskiego w Jerozolimie. Jak podkreślił, działania izraelskiej policji są wyrazem braku szacunku wobec tradycji i kultury chrześcijańskiej. Szefowa dyplomacji Unii Europejskiej Kaja Kallas uznała incydent za „naruszenie wolności religijnej”. Działania izraelskiej policji potępili też m.in. prezydent Francji i premier Hiszpanii. 

Uroczystości odwołane z powodu wojny

W minionych dniach kard. Pizzaballa poinformował, że z powodu wojny na Bliskim Wschodzie odwołano niektóre uroczystości Wielkiego Tygodnia w Jerozolimie, w tym tradycyjną procesję z Góry Oliwnej w Niedzielę Palmową. W przesłaniu do wiernych przekazał, że procesja zostanie zastąpiona chwilą modlitwy.

Msza Krzyżma w Wielki Czwartek, która zazwyczaj odbywała się w Bazylice Grobu Pańskiego, ma się odbyć, gdy pozwoli na to sytuacja. Kościoły pozostaną otwarte, a duszpasterze będą starali się umożliwić wiernym modlitwę i udział w liturgii w dostępnych formach – zaznaczył duchowny.

28 lutego siły USA i Izraela rozpoczęły wojnę przeciwko Iranowi, który w odwecie przystąpił do ataków na cele na Bliskim Wschodzie, w tym na miasta w Izraelu. 

Czytaj także: Pentagon szykuje się do inwazji lądowej w Iranie, Teheran zapowiada, że będzie się mścił, w Libanie giną żołnierze sił ONZ, a jemeńscy Huti włączają się do wojny, grożąc dalszymi zakłóceniami w światowej gospodarce – pisze Marta Urzędowska dla Wyborcza.pl

Magdalena Gronek (PAP)

Udział