– Co najmniej 306 osób zachorowało w Belgii po spożyciu jaj skażonych salmonellą. Źródłem ogniska jest ferma Laerco w Geel – podało RMF FM.
Sprawa ma także swojski wątek, ponieważ Polska znalazła się w unijnym systemie ostrzegania o niebezpiecznej żywności. Na razie nie ma jednak potwierdzenia, że skażone jaja trafiły do sprzedaży nad Wisłą.
Polska na liście. Służby sprawdzają
Bakterię salmonelli wykryto u producenta już w maju. Początkowo podejrzenia dotyczyły jednego z czterech kurników, ale później bakteria została wykryta również w kolejnym. W efekcie w tym miesiącu zamknięto całą fermę i rozpoczęto masowe wycofywanie jaj.
Sprawa trafiła także do unijnego systemu RASFF. Oprócz Polski na liście znalazły się m.in. Francja, Czechy, Włochy, Hiszpania, Portugalia i Holandia. Zgłoszenie pojawiło się 12 sierpnia i zostało oznaczone jako poważne.
Czy skażone jaja mogły trafić nad Wisłę?
Belgijska Federalna Agencja ds. Bezpieczeństwa Łańcucha Żywnościowego (FASFC) wyjaśnia, że samo pojawienie się Polski w systemie nie oznacza jeszcze, że skażone jaja były sprzedawane w naszym kraju.
Według rzeczniczki agencji Hélène Bonte w dokumentach pojawił się polski adres firmy. Najbardziej prawdopodobny scenariusz zakłada, że jaja zostały kupione w Belgii przez osobę przebywającą na miejscu, ale zakup zarejestrowano na polskie przedsiębiorstwo.
– Najprawdopodobniej – jesteśmy tego prawie pewni – chodziło o osobę, która kupiła jaja w belgijskiej firmie, ale zarejestrowała zakup na polską firmę, podając polski adres – wyjaśniła.
„Nie jestem tego pewna”
Belgijskie służby zastrzegają jednak, że nie mogą jeszcze ze stuprocentową pewnością wykluczyć, iż część jaj trafiła do Polski.
– Nie jestem tego pewna. To jest najbardziej prawdopodobne wyjaśnienie, jeśli spojrzymy na nasz rejestr – powiedziała Hélène Bonte.
Ostateczne ustalenie, czy skażone jaja znalazły się na polskim rynku, należy teraz do krajowych służb. Główny Inspektorat Weterynarii na razie milczy.
Czym jest salmonella i jakie daje objawy?
Salmonella jest jedną z najczęstszych przyczyn bakteryjnych zatruć pokarmowych. Do zakażenia dochodzi przede wszystkim po spożyciu skażonej żywności, zwłaszcza surowych lub niedogotowanych jaj, mięsa czy produktów przygotowanych z ich użyciem.
Objawy mogą pojawić się od kilku godzin do kilku dni po zakażeniu i obejmują m.in. biegunkę, bóle brzucha, nudności, wymioty oraz gorączkę. U większości osób dolegliwości ustępują samoistnie, ale zakażenie może być szczególnie niebezpieczne dla małych dzieci, seniorów i osób z obniżoną odpornością, głównie ze względu na ryzyko odwodnienia i poważniejszych powikłań.













