
– Zaprosiliśmy panią minister na klub. To jest normalna, standardowa, dobra praktyka koalicyjna, żeby rozmawiać – powiedziała podczas „EEC Talks. Z politykami o gospodarce” Pełczyńska-Nałęcz. Tak odpowiedziała na pytanie Jacka Prusinowskiego o głosowanie Polski 2050 ws. wniosku o odwołanie Hennig-Kloski z funkcji ministerki klimatu i środowiska.
Głosowanie nad wotum nieufności dla Pauliny Hennig-Kloski
Pod wnioskiem podpisało się ok. 100 posłów m.in. z Konfederacji oraz PiS. Trafił do Sejmu pod koniec marca i był szeroko komentowany przez wszystkie opcje polityczne. Emocje wywołał zwłaszcza wśród członków koalicji rządzącej.
Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz ocenił, że Paulina Hennig-Kloska jest dobrą ministerką klimatu, ale klub PSL ma do niej pewne pytania. Jak pisaliśmy na Gazeta.pl, zdaniem szefa PSL to zastępca ministerki klimatu, Mikołaj Dorożała, zasługuje na dymisję. W jego ocenie Dorożała „narobił dużo głupich rzeczy” i już dawno powinien odejść.
– Lewica jest lojalnym partnerem i będzie broniła ministrów – zadeklarował z kolei Włodzimierz Czarzasty. Marszałek Sejmu poinformował także, że głosowanie nad wnioskiem o wotum nieufności dla ministerki Hennig-Kloski jest umieszczone w programie obrad Sejmu w czwartek (30 kwietnia).
Polska 2050 czeka na spotkanie
We wniosku zarzucono ministerce m.in. brak działań na rzecz ograniczenia negatywnych skutków unijnej polityki klimatycznej dla Polski, szczególnie w zakresie systemu ETS, chaos wokół programu „Czyste Powietrze”, a także zaniedbania w przygotowaniu sektora energetycznego i drzewnego, jeśli chodzi o dostępność pelletu w sezonie grzewczym 2025/26 czy „sabotaż państwa” przez próbę oparcia suwerenności energetycznej na odnawialnych źródłach energii.
– Program „Czyste Powietrze” jest obecnie bezpieczny dla beneficjentów oraz finansów publicznych, a zaległości w rozpatrywaniu wniosków o płatność zostały w praktyce zlikwidowane – zapewniła Paulina Hennig-Kloska podczas wtorkowej (21 kwietnia) konferencji prasowej.
Na spotkanie z ministerką klimatu czeka jednak Polska 2050. – Zaprosiliśmy, czekamy na odpowiedź. Od tego, czy przyjdzie i od tego, co i jak usłyszymy ws. systemu kaucyjnego i „Czystego powietrza”, [uzależniamy-red.] naszą suwerenną decyzję – stwierdziła Pełczyńska-Nałęcz. Przypomnijmy, że w lutym grupa posłów Polski 2050 ogłosiła wystąpienie z klubu i partii oraz założenie nowego klubu parlamentarnego Centrum, na którego czele stanęła Hennig-Kloska.
Pełczyńska-Nałęcz: Groźby nie wypływają od Polski 2050
W ubiegłym tygodniu do kwestii głosowania nad wnioskiem dot. odwołania Hennig-Kloski odniósł się premier Donald Tusk. – Jeśli jesteśmy koalicją, to musimy działać solidarnie i lojalnie wobec siebie. Jeśli chcemy szkodzić, to znaczy, że stajemy się opozycją – stwierdził szef rządu. Premier postawił też ultimatum szefowej Polski 2050. – Jak się okaże, że nie jesteście z nami, to się pożegnamy. Jeśli zdacie ten test koalicyjnej lojalności i solidarności, będziemy dalej pracować – zaznaczył szef rządu.
Na słowa premiera zareagowała ministerka funduszy. Jak stwierdziła, „w Umowie Koalicyjnej zobowiązaliśmy się do współpracy opartej na wzajemnym szacunku. Język ultimatum to łamanie umowy. Koalicja budowana na przemocy to droga do katastrofy”. Do funkcjonowania koalicji Pełczyńska-Nałęcz odniosła się także podczas „EEC Talks. Z politykami o gospodarce”.
– Jesteśmy odpowiedzialną częścią koalicji 15 października. Naprawdę, jeżeli wypływają jakieś groźby, głosy, o tym, że koalicja ma przestać istnieć, [to – red.] nie wypływają i [nie] wypłyną od Polski 2050 – zapewniła.








![Morawiecki kontra Czarnek. Polacy mieli wybrać kandydata na premiera. Wskazali inną odpowiedź [SONDAŻ] Morawiecki kontra Czarnek. Polacy mieli wybrać kandydata na premiera. Wskazali inną odpowiedź [SONDAŻ]](https://bi.im-g.pl/im/46/3a/1f/z32746310IER,Mateusz-Morawiecki-i-Przemyslaw-Czarnek--zdjecie-a.jpg)



