Stowarzyszenie Rozwój Plus początkowo zainteresowało 38 posłów i dwóch senatorów. Koleżeński Sąd Dyscyplinarny w czwartek 13 sierpnia wykluczył ich z partii za udział w tej inicjatywie – przekazała PAP. Dołączenie do niej zapowiadali również między innymi prezydent Kalisza Krystian Kisanowski, prezydent Tomaszowa Mazowieckiego Marcin Witko i prezydent Sieradza Paweł Osiewała. Jak się okazało, chętnych jest więcej.

Zobacz wideo Wieliński: Panowie z PiS-u nie zaczęli się obrzucać prawdziwymi hakami

Małgorzata Janowska chce dołączyć do Rozwoju Plus

– Złożyłam deklarację przystąpienia do stowarzyszenia Rozwój Plus – poinformowała Małgorzata Janowska w rozmowie z Onetem. Polityczka zasugerowała wówczas, że nie wie, czy się dostała, ponieważ czeka na odpowiedź.

Była posłanka nie ukrywała, że jest zwolenniczką inicjatywy Morawieckiego. Świadczy o tym jej wpis z 31 lipca, kiedy odbył się „grill” inaugurujący stowarzyszenie. „Super przemówienie! Jestem dumna z postawy Mateusza Morawieckiego. Dziękuję za zaangażowanie i konsekwentne przedstawianie swojej wizji dla Polski” – napisała Janowska.

Kariera Janowskiej

Obecnie Małgorzata Janowska jest zastępczynią dyrektora Centrum Kultury i Sportu Gminy Bełchatów. Stanowisko to objęła jesienią 2024 roku. Wcześniej (w grudniu 2021 roku) została dyrektorką ekonomiczno-finansową w Elektrowni Bełchatów. Janowska zaczęła jednak budować rozpoznawalność w 2017 roku, kiedy zastąpiła zmarłego w wypadku drogowym posła Rafała Wójcikowskiego, wybranego z listy Kukiz’15 w okręgu piotrkowskim. 

Odejście z PiS

Posłanka związała się z klubem parlamentarnym PiS i zdobyła reelekcję w 2019 roku. Dwa lata później Janowska odeszła razem ze Zbigniewem Girzyńskim i Arkadiuszem Czartoryskim. Był to wyraz jej sprzeciwu między innymi wobec polityki energetycznej rządu.

Posłowie pod koniec czerwca 2019 roku założyli koło „Wybór Polska”. – Mam nadzieję, że szybko się rozrośniemy. Na razie jesteśmy kołem, ale mam nadzieję, że w przyszłości będziemy klubem – mówiła posłanka 29 czerwca 2021 roku w rozmowie z Justyną Dobrosz-Oracz z Wyborczej. Warto zaznaczyć, że klub tworzy co najmniej 15 posłów.

Janowska, zapytana, czy tyle osób może odejść z PiS-u, odpowiedziała, że „różnie może być”. – Jest bardzo dużo niezadowolonych osób, więc duże prawdopodobieństwo, że może być nawet jeszcze więcej osób – oceniła.

Powodem tego niezadowolenia podobno była atmosfera wewnątrz ugrupowania. – Mam nadzieję, że zaczną w Prawie i Sprawiedliwości szanować posłów i może faktycznie wtedy coś osiągną, bo na chwilę obecną to tego szacunku kompletnie nie ma – oceniła posłanka. Zapytana przez dziennikarkę, czy to „zamordyzm”, odpowiedziała „jak najbardziej”. Zaznaczyła też, że „poza PiS-em też jest życie i też jest polityka”.

Utworzenie koła skutkowało utratą przez PiS bezwzględnej większości w Sejmie, ale plany o utworzeniu koła się nie powiodły, ponieważ – jak pisała Wyborcza.pl – w lipcu Czartoryski wrócił do PiS i koło się rozpadło. Musi ono bowiem liczyć co najmniej trzech członków. Girzyński i Janowska zasilili więc inne koło – Polskie Sprawy. Później posłanka postanowiła wrócić do klubu PiS, ale przeszła do Partii Republikańskiej Adama Bielana. Kaczyński przed wyborami parlamentarnymi w 2023 roku nie uwzględnił jej na listach swojej partii.

„I jak historia lubi się powtarzać, nie dano mnie na listy PiS tylko dlatego, że byłam zagrożeniem, bo za dużo zrobiłam dla regionu i walczyłam o energetykę, to teraz chcą karać wszystkich ludzi, którzy są mi przyjaźni. Czyżby się mnie bali? Tak wygląda uczciwa polityka?” – zapytała Janowska 5 września 2023 roku.

Udział