
Jarosław Kaczyński został wezwany do prokuratury okręgowej w Warszawie w charakterze świadka w sprawie „dwóch wież”. Prezes PiS ma być przesłuchany w środę 10 czerwca – ustaliło TVN24. Poprzednim razem Kaczyński miał być przesłuchany 20 maja, jednak mimo potwierdzenia obecności, prezes PiS nie pojawił się w prokuraturze. Rzecznik prokuratury okręgowej prok. Piotr Skiba informował wtedy, że przedstawiono zwolnienie lekarskie i wniesiono o wyznaczenie nowej daty.
Sprawa dwóch wież dotyczy spółki Srebrna, zarządzanej przez osoby wywodzące się ze środowiska Prawa i Sprawiedliwości. Jedynym udziałowcem spółki jest fundacja Instytut im. Lecha Kaczyńskiego. W radzie fundacji zasiada m.in. prezes PiS Jarosław Kaczyński. Spółka chciała wybudować dwie bliźniacze wieże, które składałyby się na jeden kompleks biurowy. Budynek wysoki na 190 metrów miał powstać na działce w centrum Warszawy. Z budowy ostatecznie się wycofano z powodów politycznych.
Śledztwo ws. dwóch wież
W styczniu 2019 roku „Gazeta Wyborcza” opublikowała nagrania rozmów między Jarosławem Kaczyńskim i austriackim architektem Geraldem Birgfellnerem, który w latach 2017-2018 miał pracować nad projektem biurowca. Austriak stwierdził, że wykonał zlecenie, za które chciał otrzymać 1,3 mln euro wynagrodzenia. Spółka Srebrna nie chciała zapłacić Birgfellnerowi tej sumy. Były to prace związane z przygotowaniem koncepcji architektonicznej budynku, strategią realizacji projektu, wyceną nieruchomości i obsługą prawną.
Jarosław Kaczyński twierdzi, że wykonane prace były nieudokumentowane. – Ten pan żądał pieniędzy za prace, które były nieudokumentowane w żaden sposób. Jego żądanie można streścić do tego, że miałbym zmusić radę nadzorczą i zarząd spółki Srebrna, żeby wbrew prawu, wbrew ustawie o rachunkowości wypłaciły mu pieniądze, czego nie chciałem, ani nie mogłem zrobić. Żadne z tych ciał nie uległoby podobnym żądaniom – mówił Jarosław Kaczyński w lutym 2019 r. w rozmowie z Polską Agencją Prasową.
W styczniu 2019 roku pełnomocnicy Birgfellnera wysłali do prokuratury zawiadomienie o „uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Jarosława Kaczyńskiego”. Austriak zarzucił prezesowi PiS „dokonanie oszustwa wielkich rozmiarów”. Prokuratura odmówiła wtedy wszczęcia śledztwa, a decyzję zatwierdził sąd. Śledztwo wszczęła dopiero w lutym 2025 prok. Ewa Wrzosek.
Redagowała Kamila Cieślik












