
Podkom. Ewa Kluczyńska z Komendy Powiatowej Policji w Jaworze poinformowała, że do nietypowej interwencji doszło w sobotę. Wówczas około godz. 14 mundurowi otrzymali informację o zaginięciu seniora.
Poszedł na pielgrzymkę, nie powiedział rodzinie. Interweniowała policja
Zadzwoniła żona 84-latka, który około godz. 7 rano wyszedł do kościoła i do tej pory nie wrócił. Seniorka poinformowała dodatkowo, że jej mąż nie przyjął rano stałych leków.
Na miejsce skierowano patrol dzielnicowych, którzy ustalili, że mężczyzna udał się do kościoła pw. św. Marcina. Tego dnia rano wyszła stamtąd pielgrzymka do Tyńca Legnickiego.
Zaginął 84-latek. Policja odnalazła go na pielgrzymce
Policjanci wraz z żoną zaginionego ruszyli więc za pątnikami. Okazało się, że rzeczywiście senior bierze udział w pielgrzymce.
Mężczyzna przyznał, że zapomniał poinformować rodzinę, że wyrusza w drogę. Chciał kontynuować podróż, ale ze względu na to, że nie przyjmował od rana leków, małżeństwo wróciło razem do domu.
Policja przypomina, że czasem brak nawet krótkiej informacji o miejscu pobytu może bardzo zaniepokoić bliskich i postawić na nogi służby.













