
-
Polska ma obowiązek wdrożyć system rozszerzonej odpowiedzialności producenta (ROP) dla tekstyliów do kwietnia 2028 roku.
-
Projekt ustawy o ROP dla tekstyliów jest w fazie koncepcyjnej, planowane są konsultacje z branżą i stroną społeczną.
-
W projekcie przewidziano ekomodulację opłat i rozbudowę systemu zbiórki odpadów tekstyliów w celu promowania recyklingu i gospodarki obiegu zamkniętego.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Od kwietnia 2028 r. producenci tekstyliów w ramach rozszerzonej odpowiedzialności producenta mają zacząć płacić za ich późniejsze zagospodarowanie, gdy staną się odpadem – przekazała Polskiej Agencji Prasowej wiceministra klimatu Anita Sowińska. Projekt przepisów w tej sprawie powinien być w 2026 r. – dodała.
ROP zakłada, że to producenci m.in. ubrań jako wprowadzający na rynek tekstylia mają ponosić finansową odpowiedzialność m.in. za odpady powstałe np. ze zniszczonych ubrań zgodnie z zasadą zanieczyszczający płaci.
Jesteśmy zalewani niskiej jakości ubraniami z Chin
„Mamy obowiązek przygotowania zmian legislacyjnych do połowy czerwca 2027 roku, ale system musi zostać ustanowiony do kwietnia 2028 roku. Mamy zatem trochę czasu. Obecnie jesteśmy w fazie koncepcyjnej, w której określimy, w jaki sposób ten ROP ma być skonstruowany” – powiedziała PAP wiceszefowa resortu klimatu i środowiska.
Wiceministra podkreśliła, że ROP dla tekstyliów ma polegać na tym, że wprowadzający ubrania, obuwie i inne tekstylia, będą ponosić koszty ich zagospodarowania od początku do końca cyklu życia danego produktu.
„Wszyscy widzimy, że jesteśmy zalewani niskiej jakości ubraniami z Chin i nie tylko. To problem, który istnieje od kilku lat i my musimy sobie z nim jakoś poradzić. ROP oraz rozwiązania organizacyjne, finansowe, które za tym idą, są odpowiedzią na ten kryzys odpadowy” – przekazała Sowińska. Chodzi tu o koszty zagospodarowania odpadów, ponownego użycia i napraw, tak aby promować gospodarkę obiegu zamkniętego.
Spotkania z przedstawicielami branży
Resort organizuje pierwsze spotkania prekonsultacyjne, aby przedyskutować postulaty branży i strony społecznej. Jak zaznaczyła minister, ustawa w sprawie ROP dla tekstyliów jest bardzo potrzebna, ponieważ bez pieniędzy na gospodarkę tekstyliami, nie będzie skutecznego recyklingu i ponownego użycia tego typu towarów.
Wyzwaniem będzie przygotowanie systemu, który będzie zbierał dane w ramach ROP dla tekstyliów. „Myślę, że takim naturalnym systemem będzie BDO (Baza danych o produktach i opakowaniach oraz gospodarce odpadami – PAP), ale pewnie będzie wymagała ona rozszerzenia” – wskazała Sowińska.
-
Niezwykły wynalazek Polaków. Ten krokodyl to wielkie oszczędności
-
To może być zmiana dla sklepów. „Małpki” zamiast kartonów po mleku
Dodała, że kolejnym wyzwaniem będzie ekomodulacja, czyli dostosowanie opłat w zależności od wpływu danego produktu na środowisko (czyli tego, jak trudno jest go poddać recyklingowi). Chodzi o to, aby motywować przedsiębiorców do projektowania swoich wyrobów w taki sposób, by łatwiej można było je przetworzyć lub przygotować do ponownego wykorzystania.
Sowińska zwróciła uwagę, że resortowi klimatu zależy na tym, aby punkty zwrotu tekstyliów były blisko konsumenta, tak, aby mógł on w łatwy sposób oddać np. zużyte ubrania.
Zgodnie z przepisami od 1 stycznia 2025 r. konsumenci mają obowiązek oddawania zużytych tekstyliów do prowadzonych przez gminy PSZOK-ów. Według Sowińskiej w ten sposób zbieranych jest kilkukrotnie więcej używanych produktów tekstylnych.












